Ekstraklasa. Sześć minut, dwa gole. Legia pokonała Zagłębie

Legia Warszawa pokonała Zagłębie Lubin 2:1 w meczu 7. kolejki LOTTO Ekstraklasy. Bramki dla mistrzów Polski zdobyli Armando Sadiku i Sebastian Szymański. Gola dla gości z rzutu karnego strzelił Filip Starzyński.

To było sześć minut, które wstrząsnęło Zagłębiem i dało Legii upragnione zwycięstwo. W 57. minucie kontratak i podanie Michała Kucharczyka wykorzystał Sadiku. Chwilę później, po strzale Szymańskiego i rykoszecie, było już 2:0. Chociaż w doliczonym czasie gry, dzięki systemowi VAR, sędzia Bartosz Frankowski podyktował rzut karny dla gości, który na bramkę zamienił Starzyński, to zwycięzca się nie zmienił.

Mistrzowie Polski pokonali dotychczasowego lidera i do nowego - Lecha Poznań - tracą już tylko punkt.

- Potrzebujemy zawodników, którzy przyjmą ciosy spadające na nas po nieudanym występie. Chcemy pokazać, że jesteśmy jednością. Tylko piłkarze, którzy są gotowi do walki, mogą grać. Tacy, którzy szybko się poddają, nic w sporcie nie osiągną - powiedział przed meczem z Zagłębiem Jacek Magiera.

Trener Legii desperacko poszukuje sposobu na poprawę gry drużyny, w niedzielę dokonał pięciu zmian w składzie w porównaniu do czwartkowego meczu z Sheriffem Tyraspol w eliminacjach Ligi Europy. W podstawowej jedenastce na mecz z Zagłębiem znaleźli się Łukasz Broź, Inaki Astiz, Hildeberto Pereira, Cristian Pasquato oraz Sadiku.
Zmiany przyniosły efekt, mistrzowie Polski wygrali spotkanie, ale samą grą po raz kolejny nie zachwycili. Jedynym, którego po meczu z Zagłębiem można naprawdę pochwalić, był Arkadiusz Malarz. Gdyby nie bramkarz, legioniści przegrywaliby do przerwy nawet dwoma golami.

W 6. minucie 37-latek efektownie odbił strzał z dystansu Arkadiusza Woźniaka. 10 minut później Malarz ponownie zatrzymał napastnika Zagłębia, tym razem wyłapując jego uderzenie głową. Najwięcej pecha Woźniak miał jednak w 24. minucie, kiedy poślizgnął się tuż przed bramką Legii, a poprawkę jego kolegi z zespołu, z linii bramkowej wybił Broź.

Mistrzowie Polski mogą cieszyć się z wygranej, ale przed przerwą na mecze reprezentacji, poszerzyło się im grono piłkarzy kontuzjowanych. W pierwszej połowie boisko musiał opuścić Hildeberto, a po przerwie Malarza zastąpił Radosław Cierzniak. Ponadto, w drugiej części gry z boiska wyrzucony został Michał Pazdan.
Kolejny mecz legioniści zagrają 9 września ze Śląskiem Wrocław na wyjeździe (godz. 18). Dzień wcześniej, o tej samej porze, Zagłębie podejmie Wisłę Płock.

Więcej o: