Mecz zapowiadał się na jeden z najciekawszych w 3. kolejce. Obie drużyny rozpoczęły sezon bardzo dobrze. Wisła pokonała Pogoń Szczecin i Termalicę, a Górnik zwyciężył z Legią Warszawa i po wyrównanym meczu przegrał z wicemistrzem Polski, Jagiellonią Białystok.
Spotkanie lepiej rozpoczęli goście, którzy grali agresywnie w obronie i stwarzali zagrożenie pod bramką Górnika. Już w 3. minucie do siatki trafił Carlitos, ale sędzia wcześniej odgwizdał spalonego. Chwilę później Hiszpan po dośrodkowaniu z rzutu rożnego trafił w poprzeczkę.
Górnik z każdą kolejną minutą zaczął nabierać pewności w ataku i obronie. Najgroźniejszy w ofensywie był Igor Angulo, który na bramkę Wisły strzelał najczęściej. W 38. minucie dopiął swego. Z około szesnastu metrów technicznym strzałem pokonał Juliana Cuestę.
Wisła odpowiedziała tuż po przerwie. Aktywny Maciej Sadlok kolejny raz włączył się w akcję ofensywną. Wycofał piłkę do Kamila Wojtkowskiego. Ten trafił w słupek, ale futbolówka odbiła się na tyle szczęśliwie, że wpadła wprost pod nogi Rafała Boguskiego, który doprowadził do remisu.
Po straconej bramce Angulo wziął sprawy w swoje ręce raz jeszcze i w 120 sekund rozstrzygnął losy spotkania. Najpierw wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego, a następnie odebrał piłkę Ivanowi Gonzalezowi, przebiegł z nią kilkanaście metrów i podwyższył na 3:1. W trzech spotkaniach napastnik Górnika strzelił już sześć bramek.
Wisłę stać było jeszcze na strzelenie bramki trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry. Na zdobycie punktu nie wystarczyło już czasu.