Ekstraklasa. Górnik Zabrze lepszy od Wisły. Hat-trick Angulo

Igor Angulo zdobył trzy bramki i poprowadził Górnik Zabrze do drugiego zwycięstwa po powrocie do ekstraklasy. Wisła Kraków straciła punkty pierwszy raz w sezonie.
Górnik Zabrze - Wisła Kraków 3:2
JAN KOWALSKI

Mecz zapowiadał się na jeden z najciekawszych w 3. kolejce. Obie drużyny rozpoczęły sezon bardzo dobrze. Wisła pokonała Pogoń Szczecin i Termalicę, a Górnik zwyciężył z Legią Warszawa i po wyrównanym meczu przegrał z wicemistrzem Polski, Jagiellonią Białystok.

Spotkanie lepiej rozpoczęli goście, którzy grali agresywnie w obronie i stwarzali zagrożenie pod bramką Górnika. Już w 3. minucie do siatki trafił Carlitos, ale sędzia wcześniej odgwizdał spalonego. Chwilę później Hiszpan po dośrodkowaniu z rzutu rożnego trafił w poprzeczkę.

Górnik z każdą kolejną minutą zaczął nabierać pewności w ataku i obronie. Najgroźniejszy w ofensywie był Igor Angulo, który na bramkę Wisły strzelał najczęściej. W 38. minucie dopiął swego. Z około szesnastu metrów technicznym strzałem pokonał Juliana Cuestę.

Wisła odpowiedziała tuż po przerwie. Aktywny Maciej Sadlok kolejny raz włączył się w akcję ofensywną. Wycofał piłkę do Kamila Wojtkowskiego. Ten trafił w słupek, ale futbolówka odbiła się na tyle szczęśliwie, że wpadła wprost pod nogi Rafała Boguskiego, który doprowadził do remisu.

Po straconej bramce Angulo wziął sprawy w swoje ręce raz jeszcze i w 120 sekund rozstrzygnął losy spotkania. Najpierw wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego, a następnie odebrał piłkę Ivanowi Gonzalezowi, przebiegł z nią kilkanaście metrów i podwyższył na 3:1. W trzech spotkaniach napastnik Górnika strzelił już sześć bramek.

Wisłę stać było jeszcze na strzelenie bramki trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry. Na zdobycie punktu nie wystarczyło już czasu.

Bójka Neymara na treningu Barcelony. Wściekły opuścił boisko

Więcej o: