Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Ekstraklasa. Jagiellonia wciąż szuka trenera. "Penew? Daleka droga, rozmawiamy z innymi"

- Nie wiem dlaczego wszyscy uznają, że Ljubosław Penew to kandydat numer jeden, a niektórzy twierdzą nawet, że już jest trenerem Jagiellonii. Do tego jeszcze daleka droga, rozmawiamy również z innymi kandydatami - mówi Agnieszka Syczewska, wiceprezes Jagiellonii Białystok. - Bardzo, bardzo staraliśmy się zatrzymać trenera Michała Probierza, ale pod koniec kwietnia powiedział nam, że odchodzi i nie jesteśmy w stanie nic zrobić, żeby zmienił decyzję - dodaje. Jego następcę wicemistrzowie Polski chcą zakontraktować do 19 czerwca, czyli losowania europejskich pucharów

Niedzielny mecz Jagiellonii z Lechem w ostatniej kolejce ekstraklasy z trybun stadionu w Białymstoku oglądał Ljubosław Penew. W poniedziałek Bułgar znany z gry m.in. w Valencii i Atletico Madryt oraz z prowadzenia CSKA Sofia, Liteksu Łowecz i reprezentacji swojego kraju, negocjował z działaczami wicemistrza Polski. Ale na razie strony nie doszły do porozumienia i Penew wyjechał.

50-latek z Bułgarii to kolejny człowiek ze znanym nazwiskiem przymierzany do objęcia „Jagi” po odejściu Probierza. Wcześniej wymieniani w tym kontekście byli jeszcze bardziej znani Gennaro Gattuso czy Krasimir Bałakow. - CV jest wiele, ale wiele jest też kaczek dziennikarskich. To nośny temat, więc dziennikarze już nam wielu trenerów zakontraktowali, a my od dłuższego czasu pracujemy, żeby rzeczywiście zakontraktować jak najlepszego. Nie chcę dyskutować o plotkach i domysłach, roztrząsać kto z setki wymienianych w mediach ludzi faktycznie się zgłosił. Powiem tylko, że nie wiem dlaczego wszyscy uznają, że Penew to kandydat numer jeden, a niektórzy twierdzą nawet, że już jest trenerem Jagiellonii. Do tego jeszcze daleka droga, rozmawiamy również z innymi kandydatami – mówi Syczewska.

Probierz nie chciał dużej podwyżki

W Białymstoku nie ukrywają, że najlepiej byłoby, gdyby w ogóle nie musieli szukać trenera. Szefowie klubu długo starali się namówić Probierza, by został na stanowisku. Ale Probierz uznał, że teraz priorytetem jest dla niego zmiana środowiska. – Bardzo, bardzo staraliśmy się trenera zatrzymać. Ostateczną decyzję o swoim odejściu przekazał nam pod koniec kwietnia, a rozmowy z nim prowadziliśmy od stycznia. Powiedział nam, że jednak się nie zdecyduje na pozostanie w Białymstoku i że nie jesteśmy w stanie nic zrobić, żeby zmienił decyzję. Musieliśmy się z tym pogodzić i od końca kwietnia zaczęliśmy szukać nowego trenera – mówi Syczewska.

Będzie nowy Sheridan?

Poszukiwania Jagiellonia chciałaby zakończyć do 19 czerwca, czyli dnia, w którym dowie się, z kim zagra w eliminacjach Ligi Europy. - Myślę, że w ciągu dwóch tygodni poznamy i trenera, i część nowych zawodników – mówi wiceprezes klubu.

Pierwszym wzmocnieniem „Jaga” już się pochwaliła – kontrakt do 2020 roku podpisał z nią Guilherme, lewy obrońca z Brazylii, który ostatnio grał w Bruk-Becie Termalice Nieciecza. W kolejnych dniach klub może ogłosić następne transfery, ale kadry raczej nie zdoła zamknąć do meczów w Lidze Europy. – To nie jest proste, bo okno transferowe otwiera się 1 lipca. My możemy transferów dokonywać już teraz, z racji tego, że rozpoczynamy rozgrywki 29 czerwca, ale musi być dobra wola klubu, z którego pozyskujemy zawodnika, że wcześniej go zwolni i umożliwi mu przygotowania z nami – tłumaczy Syczewska. - A rynki zachodnie, to w ogóle nie otworzą się przed 1 lipca, czyli na pewno nie ograniczymy się do robienia transferów tylko w czerwcu – dodaje.

Czy to znaczy, że Jagiellonia ma na oku kolejnego zawodnika klasy Cilliana Sheridana i jest gotowa czekać z kontraktem dla niego? – Bardzo wielu piłkarzy obserwujemy – ucina Syczewska.

Wassiljew? „Nie mamy już wpływu na jego decyzję”

Wiceprezes Jagiellonii nie chce też rozwodzić się nad przyszłością aktualnych gwiazd drużyny. – Sheridan, Fedor Cernych, Jacek Góralski, Piotr Tomasik; wszyscy zawodnicy, o których pan pyta, mają ważne kontrakty z klubem, więc powinni się skupiać na przygotowaniu do rozgrywek – mówi. – Natomiast 30 czerwca kończy się umowa Konstantinowi Wassiljewowi – dodaje.

Czy to zapowiedź odejścia Estończyka? Jedna z gwiazd ligi mówi, że swoją decyzję o pozostaniu w Białymstoku uzależnia od tego, kto zostanie trenerem drużyny. – Od wielu rzeczy uzależnia decyzję, a my tak naprawdę już nie mamy na nią wpływu – kończy wiceprezes wicemistrza Polski.