Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Ekstraklasa. Legia - Lech. Mały finał

2 : 0
Informacje
Ekstraklasa 2016/17 - 34. kolejka
Środa 17.05.2017 godzina 20:30
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
Legia Warszawa
1
1
2
Lech Poznań
0
0
0
Składy i szczegóły
Legia Warszawa
Bramki: Odjidja-Ofoe (7.), Kucharczyk (83.) Kartki: Guilherme, Radović, Odjidja-Ofoe - żółta Skład: Malarz - Jędrzejczyk, Dąbrowski, Pazdan, Hlousek - Jodłowiec, Moulin - Guilherme (74. Kucharczyk), Odjidja-Ofoe, Nagy (64. Hamalainen) - Radović (87. Kopczyński)
Lech Poznań
Kartki: Trałka, Tetteh - żółta Skład: Putnocky - Kędziora, Bednarek, Wilusz, Kostewycz - Trałka, Gajos (76. Tetteh) - Makuszewski, Majewski (60. Robak), Radut (84. Tomczyk) - Kownacki
Gdyby jeszcze nieco bardziej udziwnić sytem rozgrywek Ekstraklasy, dzisiejszy mecz zapewne zasłużyłby na miano finału. Choć w tabeli Jagiellonia wciąż spogląda na Lecha i Legię z góry, zdaniem wielu ekspertów i modeli statystycznych to dzisiejszy mecz rozstrzygnie o tym, kto zostanie Mistrzem Polski.

Goście na fali

Po drobnym kryzysie przed kilkoma tygodniami Lech ponownie odzyskał swój optymalny rytm gry. Nenad Bjelica nawet w trudniejszych momentach starał się trzymać swojego pomysłu, rzadko pozwalając sobie na najdrobniejsze choćby modyfikacje. W efekcie z siedmiu ostatnich meczów ligowych tylko w dwóch poznaniacy mieli wyższe posiadanie piłki. Dodatkowo w czterech z nich nie osiągnęli nawet 80% celności w podaniach. Przy tym tylko w jednym starciu mieli niższą liczbę zagrań otwierających. Na ich nieszczęście był to jednak mecz z Legią. Ostatnie starcie obu zespołów było bardzo wyrównane. Warszawianom udało się skutecznie powstrzymywać próby szybkich ataków Lecha, jednakże sami też mieli problem ze znalezieniem luk pomiędzy dobrze ustawionymi zawodnikami Kolejorza. Decydujący (i równocześnie jedyny z otwartej gry) gol padł w doliczonym czasie gry, gdy zespoły na moment rozluźniły nieco bardzie swe szeregi.

Na musiku

Lech w tamtym meczu znajdował się pod presją własnego stadionu. W ostatnich sekundach zapłacił za to wysoką cenę, niepotrzebnie się odkrywając. Teraz w podobnej sytuacji znajdzie się Legia, której do pozostania w walce o mistrzostwo potrzebne są dziś trzy punkty. Jacek Magiera będzie musiał wypośrodkować preferowaną przez siebie w takich starciach chłodną kalkulację z koniecznością gry bardziej ofensywnej. W dotychczasowych spotkaniach z czołówką warszawianom udawało się zachować dużą stabilność w defensywie, jednakże bramki przychodziły w okolicznościach bardziej szczęśliwych, niźli wypracowanych. Jeśli korzystnego wyniku nie uda się osiągnąć we wcześniejszych fazach spotkania, warszawianie zostaną zmuszeni do bardziej ofensywnej gry, od której przeciwko silniejszym zespołom w ostatnim czasie zdążyli już nieco odwyknąć.

Warianty Lecha

Dzięki temu że dla Lecha satysfakcjonującym wynikiem jest remis, może on sobie pozwolić na ostrożniejszą grę niż zwykle. Pressing może spokojnie zaczynać dopiero na własnej połowie, odpowiednio ją zagęszczając i czekając, aż gospodarze zaangażują w ataki większą liczbę graczy. Dopiero wtedy rywale będą zamykani na małej przestrzeni, a po odzyskaniu piłki Lech będzie wyprowadzać kontry na tyle szybko, żeby nie pozwolić Legii odbudować ustawienia. Nenad Bjelica może przy tym postawić na defensywniejszy zestaw Trałka-Tetteh, jednakże wraz z upływem meczu zmienić jednego z nich na bardziej aktywnego w rozegraniu Gajosa. Odwrotny wariant jest z kolei prawdopodobny, gdy poznaniacy zaryzykują na początku nieco bardziej otwartą grę, zaś drugi z defensywnych pomocników pozostanie w odwodzie na ewentualne uspokojenie gry w późniejszych fazach.

Pomoc Legii

Przy tym tempie rozgrywania akcji przez Lech, gospodarze również nie mogą pozwolić sobie na zbyt wiele ryzyka. Z tego względu dobrym partnerem Moulina wydaje się pracowity Kopczyński, który mógłby utrudnić swoim przesuwaniem się przyspieszanie akacji przez Lech. W ofensywie Jacek Magiera zapewne postawi na tych, którzy będą w stanie stworzyć przewagę indywidualnie. Legia ma spore problemy z grą podaniami. Mimo zupełnie innego stylu gry niż Lech w wielu spotkaniach też miała kłopoty z przekroczeniem osiemdziesięcioprocentowej granicy celności zagrań. Przy prawdopodobnym zagęszczeniu własnej połowy przez Lech byłoby to jeszcze bardziej widoczne. Z tego względu zawodnicy, którzy są w stanie stworzyć coś z niczego, jak Radović, Odjidja-Ofoe czy Nagy, będą szczególnie w cenie.

Emocje rosną

W lepszej sytuacji wyjściowej jest Lech. Nie dość, że wystarcza mu remis, to jeszcze konieczność aktywniejszej gry Legii pozwoli w teorii na łatwiejsze wyprowadzanie szybkich ataków. Stawka meczu jest bardzo wysoka, stąd należy się spodziewać, że oba zespoły zaczną to starcie ostrożnie, rzadko szukając akcji angażujących większą liczbę graczy. O ile jednak remis jest satysfakcjonujący tylko dla jednej ze stron, można zakładać, że wraz z upływem kolejnych minut gra stopniowo zacznie się otwierać. Co znacznie zwiększa szanse na emocjonujące widowisko.

Zobacz wideo