Ekstraklasa w Sport.pl. "Fornalik zasłużył na walkę o wyższe cele"

Kibice reprezentacji kojarzą go z klęską eliminacji do Mistrzostw Świata w Brazylii. Waldemar Fornalik kojarzy im się jako cichy i smutny trener. - To jednak absolutna czołówka trenerów w Polsce - uważa Radosław Gilewicz, były zawodnik Ruchu Chorzów.

Waldemar Fornalik zawiódł jako selekcjoner reprezentacji Polski. Jego drużyna zajęła dopiero czwarte miejsce w grupie eliminacji do mundialu w Brazylii, nawet za Czarnogórą. Na Fornalika spadła fala krytyki, choć nie tylko za wyniki, ale też za atmosferę i relacje z zawodnikami. Nie był ulubieńcem mediów. Na konferencjach nie uśmiechał się. Sprawiał wrażenie jakby był tam za karę, o zaufaniu do dziennikarzy nie było mowy.

- To nie jest showman, tylko człowiek ciężkiej pracy. Nie błyszczy w mediach, ale ma bardzo solidny warsztat trenerski i na nim opiera swoje dobre wyniki. Przygoda z reprezentacją nie była udana, ale to zupełnie inna historia. Fornalik bazuje na codziennej, ciężkiej pracy, a w kadrze jest to niemożliwe. Zgrupowania są od czasu do czasu, a to mocno utrudnia kontakt z piłkarzami - mówi w rozmowie ze Sport.pl Radosław Gilewicz.

Czołówka nie odjechała

Mecz ze Śląskiem we Wrocławiu będzie dla Fornalika 150. meczem na ławce trenerskiej Ruchu. Żaden inny trener w historii chorzowskiego klubu nie może się z nim równać. A to właśnie w Chorzowie Fornalik zaczął odbudowę swojej reputacji. Powrót do ekstraklasy nie był jednak łatwy. Jego Ruch przegrał trzy pierwsze mecze, dopiero później coś zaskoczyło. Fornalik uratował chorzowian od spadku, a w kolejnym sezonie zbudował zespół, który załapał się do czołowej ósemki ligi.

- Jego poczucie własnej wartości w Chorzowie było bardzo wysokie, a w reprezentacji został nagle trenerem wszystkich Polaków. To jest wielka odpowiedzialność. Być może nie poradził sobie z presją, ale nie mam wątpliwości, że Waldemar Fornalik to absolutna czołówka trenerów w Polsce - uważa Gilewicz.

Znalazł swoje miejsce na ziemi

Widać to w obecnym sezonie. Ruch pod wodzą Fornalika gra bardzo solidnie i znów jest blisko zakwalifikowania się do grupy mistrzowskiej. A przecież ograniczenia i problemy finansowe klubu sprawiają, że drużyna zbudowana przez byłego selekcjonera powinna jeszcze bardziej imponować.

- Mieszanka rutyny z młodością to w Chorzowie jeden z elementów sukcesu. Patryk Lipski, Maciej Urbańczyk i Kamil Mazek mają się od kogo uczyć. Łukasz Surma, Marek Zieńczuk i Maciej Iwański mają olbrzymie doświadczenie, a rolą trenera jest to umiejętnie wykorzystać - uważa Gilewicz.

Fornalik najlepiej czuje się na Śląsku. Zna środowisko działaczy, dziennikarzy i kibiców, co nie wywołuje u niego takiego stresu, jak w reprezentacji. Szczególny postęp Fornalik zrobił w kontaktach z dziennikarzami. W reprezentacji był skryty, zamknięty i uważnie cedził każde słowo. W Chorzowie pokazał, że potrafi być uśmiechnięty, wyluzowany, a od czasu do czasu potrafi zażartować.

Ruch i co dalej?

W Polsce nie brakuje głosów, że Waldemar Fornalik to człowiek jednego klubu. Wszystkie znaczące sukcesy osiągnął z Ruchem, w Chorzowie jest szanowany przez kibiców i ma całkowite poparcie działaczy.

- Jestem przekonany, że Fornalik poradziłby sobie w każdym polskim klubie. On cały czas się rozwija i szuka nowych rozwiązań. Dążenie do perfekcji, to jego największy atut i nawet w po imponujących meczach szuka błędów, które można wyeliminować. Tak właśnie powinien działać profesjonalny szkoleniowiec - uważa Gilewicz.

Brakuje mistrzostwa

Jego solidny bilans - 67 zwycięstw, 32 remisy i 50 porażek - to nie przypadek. Jednak do spełnienia trenerskich marzeń brakuje mu najważniejszego trofeum: mistrzostwa Polski.

- Każdy ma swoje ambicje i nie wierzę, że trener Fornalik do końca kariery będzie pracował w Ruchu. To nie jest klub, który może sobie pozwolić na zatrzymanie najlepszych zawodników. A budowanie co roku nowej drużyny, to nie jest łatwa sprawa - zaznacza Gilewicz.

- Fornalik zasłużył na mistrzostwo swoją pracą i mam nadzieję, że dostanie kiedyś szansę walki o najwyższe cele. Doskonale zna smak zwycięstwa jako zawodnik, ale jako trener ma jeszcze coś do udowodnienia - zapewnia były reprezentant Polski.

Piękną przygodę Fornalika z Ruchem może zakończyć niepewna przyszłość finansowa klubu z Chorzowa. Zespół jest na krawędzi bankructwa i tylko dofinansowanie ze strony miasta może pomóc "Niebieskim". Klub z Cichej ma aż 43 miliony zobowiązań finansowych, które wiszą nad drużyną z Chorzowa. Ruch kolejny sezon może więc zacząć w IV lidze, a tam umiejętności Fornalika mogą okazać się zbyt cenne. Taki trener po prostu zasługuje na coś więcej.

Obserwuj @dwardzich22

Zobacz wideo

Partnerki piłkarzy na rozgrzewkę przed Lech - Legia [ZDJĘCIA]

Więcej o: