T-Mobile Ekstraklasa. Odmłodzony szlagier

Przez lata mecze Widzewa z Lechem były okazją do zobaczenia reprezentantów Polski. W piątek też tak będzie, z tym że większość z nich gra w kadrach juniorskich. Transmisja o 20.45 w Canal+ Sport.

Trenerzy obu zespołów odważnie sięgają po młodych piłkarzy. Głównie z oszczędności. Lech w ostatnich latach więcej sprzedaje, niż kupuje, właściciel Widzewa przestał dokładać do klubu, który może wydawać tyle, ile zarobi. Stąd decyzje o nieprzedłużaniu i rozwiązywaniu kontraktów z czołowymi zawodnikami. Zamiast 30-letnich Radosława Matusiaka i Krzysztofa Ostrowskiego oraz 26-letniego Przemysława Oziębały grają nastoletni Mariuszowie - Rybicki i Stępiński oraz Alex Bruno. Ta trójka strzeliła już w tym sezonie sześć goli, o jednego więcej niż poprzednicy w całych poprzednich rozgrywkach. Dzięki temu skazywany na spadek Widzew po 10 kolejkach zajmuje szóste miejsce. - Obserwuję młodych widzewiaków, to wielkie talenty. Ale wysoka pozycja zespołu w tabeli pokazuje, że nasza liga jest coraz słabsza - twierdzi były selekcjoner Franciszek Smuda.

Podobnie jest w zajmującym czwartą pozycję Lechu (ma 20 punktów, o trzy więcej od Widzewa), gdzie trener Mariusz Rumak poza osiąganiem dobrych wyników w lidze ma także dawać jak najwięcej szans wychowankom. Choć Bartosz Bereszyński, Patryk Wolski, Tomasz Kędziora, Karol Linetty, Szymon Drewniak i Jarosław Ratajczak urodzili się po 1990 r., wszyscy grali w ostatnich meczach ligowych. W Łodzi znów należy spodziewać się młodego składu, bo pierwszy napastnik Bartosz Ślusarski jest kontuzjowany. W ataku może zagrać Bereszyński albo Wolski, który strzelił gola w niedawnym spotkaniu z Piastem Gliwice.

Wiele wskazuje też na to, że pauzującego za kartki Łukasza Trałkę zastąpi Linetty, brązowy medalista tegorocznych mistrzostw Europy do lat 17. - Nie ma graczy za młodych. Są tylko nieprzygotowani. Nasi młodzi piłkarze są przygotowani, brakuje im tylko doświadczenia - twierdzi Rumak.

Linetty najprawdopodobniej będzie rywalizował z Krystianem Nowakiem. 18-letni wychowanek łódzkiej SMS ma zastąpić pauzującego za kartki doświadczonego Radosława Bartoszewicza. Nowak jest w Widzewie od lata, ale jeszcze nie debiutował w ekstraklasie. - Wszyscy młodzi gracze dostaną szansę. Muszą tylko cierpliwie czekać - mówi Radosław Mroczkowski. Trener Widzewa będzie zmuszony postawić na innego debiutanta - Milosza Dragojevicia. 23-letni Czarnogórzec zastąpi w bramce kontuzjowanego Macieja Mielcarza, który w środę zerwał więzadła krzyżowe w kolanie i nie zagra przez pół roku.

Obaj trenerzy podkreślają, że młodzi zawodnicy są bardzo chętni do pracy, Rybicki, który jest odkryciem ostatnich kolejek, zostaje na dodatkowe zajęcia. - Za rok, półtora to będzie podstawowy reprezentant Polski - mówił na początku sezonu Mroczkowski.

- Karol ma ogromny talent, ale musi jeszcze dużo pracować. Na szczęście on bardzo lubi pracować - charakteryzuje Linettego Rumak. Sytuacja 17-letniego gracza jest jednak szczególna, gdyż może on... zostawić Lecha na lodzie. Gdyby zdecydował się na odejście, poznaniacy dostaliby za niego tylko ekwiwalent za wyszkolenie. A młodego piłkarza obserwowały już Anderlecht i Borussia Dortmund. Na transfer nie zgodzili się rodzice.

- Zrobimy wszystko, by został, ale nie będziemy łamać standardów i robić wokół niego wielkiego szumu - zapewnia Rumak. - Stwarzamy mu dobre warunki do treningów, w pierwszym zespole zadebiutował w wieku 17 lat, był pierwszym zmiennikiem na ważnym meczu z Wisłą. Myślę, że to wystarcza, by widział, że jest nam potrzebny. Decyzja należy do zawodnika i rodziców.

Podobny kłopot jest w Widzewie z Mariuszem i Patrykiem Stępińskimi. Obaj skończą 18 lat w przyszłym roku i mogą podpisać kontrakty z innymi klubami. I oni, i rodzice zapewnili jednak, że zostaną w Łodzi.

Gra Ekstraklasa. 11. kolejka. Piątek: Ruch - Lechia (18, Polsat Sport, Polsat Sport Extra, Canal+ Sport), Widzew - Lech (20.45, Canal+ Sport). Sobota: Podbeskidzie - Polonia (godz. 13.30, Canal+ Sport, Polsat Sport, Polsat Sport Extra), Śląsk - Piast (godz. 15.45, Canal+ Sport, Polsat Sport, Polsat Sport Extra), Legia - Jagiellonia (godz. 18, Canal+). Niedziela: Górnik - Zagłębie (godz. 14.30, Canal+ Sport, Polsat Sport, TVP 1), Korona - Wisła (godz. 17, Canal+ Sport). Poniedziałek: GKS - Pogoń (godz. 18.30, Canal+ Sport, Eurosport 2).

Magazyny. Piątek: Magazyn T-Mobile Ekstraklasa (22.45, Polsat Sport Extra). Sobota: GOL T-Mobile Ekstraklasa (20, TVP 1), Magazyn T-Mobile Ekstraklasa (21, Polsat Sport Ekstra), Liga+ (20.30, Canal+ Gol). Niedziela: Liga+ Extra (19.15, Canal+ Sport), Magazyn T-Mobile Ekstraklasa (20, Polsat Sport Ekstra). Poniedziałek: Magazyn T-Mobile Ekstraklasa (20.30, Polsat Sport).

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.