Aplikacja
Aplikacja Sport.pl LIVE
  POBIERZ

Legia sprowadziła Nacho Novo. Teraz Blanco?

32-letni hiszpański skrzydłowy podpisał półroczny kontrakt. W czwartek Legia Warszawa negocjowała z 29-letnim argentyńskim napastnikiem Ismaelem Blanco

Sport.pl w mocno nieoficjalnej wersji... Polub nas na Facebooku ?

Ignacio Javier "Nacho" Gómez Novo - niski (175 cm) skrzydłowy lub napastnik - to nazwisko znane w Europie. Do Warszawy przylatuje ze Sportingu Gijon, w którym grał przez ostatnie półtora roku, ale wcześniej przez prawie dziesięć lat występował w Szkocji - najpierw w drugoligowym Raith Rovers, potem w Dundee FC, a w latach 2004-10 w Glasgow Rangers. Grał w Lidze Mistrzów i finale Pucharu UEFA w 2008 r (Rangers przegrali 0:2 z Zenitem St. Petersburg).

- Bardzo waleczny. Piłkarsko to bardziej Szkot niż Hiszpan. Gra w ataku, ale jednocześnie jest pierwszym obrońcą. Charakterem przypomina Gennaro Gattuso, który też grał w Rangersach. W Szkocji technika się przydaje, ale pierwsza rzecz, której się wymaga, to zapieprzanie przez cały mecz - mówi były obrońca Rangers Dariusz Adamczuk.

Kibice Legii na ten transfer czekali długo, bo warszawski zespół zimą wyprzedawał piłkarzy, a nikogo nie sprowadził. Dwa tygodnie temu do Kaiserslautern odszedł defensywny pomocnik Ariel Borysiuk, kilka dni temu klub potwierdził sprzedaż do rosyjskiego Tereka Grozny Rybusa, który odejdzie po meczach ze Sportingiem Lizbona w 1/16 finału Ligi Europejskiej.

Trener Maciej Skorża od jesieni domagał się sprowadzenia napastnika lub skrzydłowego. - Wiem na 60 proc., kto to będzie - mówił tajemniczo w środę. - Bardzo długo o niego zabiegaliśmy. Jesteśmy przekonani, że będzie mógł zagrać ze Śląskiem Wrocław. Chcemy, aby Hiszpan został zgłoszony przed meczem z Górnikiem, ale w tej chwili wiele zależy od jego poprzedniego klubu - mówi na oficjalnej stronie Legii dyrektor sportowy Leszek Miklas. Novo podpisał umowę z opcją przedłużenia na kolejny sezon. Nie pomoże nowemu klubowi w europejskich pucharach, bo termin zgłoszeń do tych rozgrywek minął 1 lutego.

Novo do Legii trafił za darmo. W czwartek rano rozwiązał kontrakt z klubem z Gijon. Już wcześniej głośno mówił, że doskwiera mu brak zaufania trenera, a od początku gry w Sportingu często zaczynał mecze jako rezerwowy. Ostatni raz zagrał przeciwko Villarrealowi 23 stycznia, w dwóch następnych kolejkach siedział na ławce rezerwowych. Podczas niedzielnego meczu z Valencią nawet tam zabrakło dla niego miejsca. "Jestem zdrowy. To decyzja trenera i coś jeszcze" - napisał na Twitterze. Przez półtora roku w Gijon w 42 meczach strzelił siedem goli i miał jedną asystę. W tym sezonie z trzema golami w 11 meczach był drugim strzelcem przedostatniego zespołu Primera Division.

W Warszawie nie powinien mieć problemu z miejscem w składzie, bo po odejściu Rybusa jego konkurentami do gry na skrzydle będą utalentowani, lecz mało doświadczeni Michał Żyro, Michał Kucharczyk i Jakub Kosecki. Jako ofensywny pomocnik lub napastnik stanowi alternatywę dla Miroslava Radovicia i Danijela Ljuboi.

Na Hiszpanie zimowe wzmocnienia nie muszą się skończyć. Legia przespała transferowy styczeń, ale na transfery ma czas do końca lutego. Według naszych informacji w klubie finalizują kontrakt z byłym królem strzelców ligi greckiej Argentyńczykiem Ismaelem Blanco. Skorża bardzo chciałby typowego napastnika, który odbiegałby charakterystyką od grającego kombinacyjnie i często cofającego się po piłkę Ljuboi.

Więcej o: