Ekstraklasa. Vuković nie chciałby Arboledy w reprezentacji Serbii

PRZEGLĄD PRASY: - Nawet jakby Serbia miała zająć ostatnie miejsce w jakiś rozgrywkach, to trudno. Ale to ma być reprezentacja Serbii - mówi w rozmowie z ?Przeglądem Sportowym? piłkarz Korony Kielce. Vuković, który sam ma polski paszport, nigdy nie brał pod uwagę możliwości gry w naszej reprezentacji.

Serb gra w Polsce już siódmy sezon i zna naszą ligę jak mało kto. W rozmowie z dziennikarzem "Przeglądu Sportowego" skomentował kilka spraw, o których głośno było w mediach w ostatnim czasie.

O naturalizowaniu Arboledy

Tożsamość narodu musi istnieć. Zastanawiam się co by było, gdyby Arboleda miał zagrać dla Serbii. Mówię zdecydowane nie. Nawet jakby kadra Serbii miała zająć ostatnie miejsce w jakiś rozgrywkach, to trudno. Ale to ma być reprezentacja Serbii. Nie sztuką jest wziąć pięciu Brazylijczyków i zdobyć mistrzostwo świata.

O uderzeniu Rzeźniczaka

Takiej agresji nie akceptuję. Nie może być tak, że gość, który zrobił sobie tatuaż z herbem klubu, ma pozwolenie, żeby dać komuś w pysk.

O głównym problemie Legii

Zakłada się, że łatwo znajdzie się lepszych niż ci, którzy w klubie są. Weźmy Tomka Kiełbowicza. Co roku Legia szuka lewego obrońcy, a od piątej kolejki i tak gra Kiełbowicz. Jak odchodziłem z Legii, powiedziałem, że cały czas narzeka się na Vukovicia, ale nie można znaleźć lepszego. Ten sezon jest doskonałym przykładem. Nowi od razu dostali kredyt zaufania i jak to się skończyło?

Vuković był piłkarzem warszawskiego zespołu w latach 2001-2004 i 2005-2008. Z klubem ze stolicy dwukrotnie sięgnął po mistrzowsko Polski. Obecnie jest podstawowym zawodnikiem Korony Kielce.

Ekstraklasa. Przegrana Legia Skorży

Więcej o: