Oceny Polaków z mecz z Australią. Piszczek i Boenisch - czyli obrona na "cztery"

Piszczek, Boenisch i Błaszczykowski na cztery. Najsłabsi Pietrasiak, Peszko i "winowajca" goli - Żewłakow.

Przemysław Tytoń 2+

Borucem to on dla tej kadry nie będzie, w nieprawdopodobnych okolicznościach drużyny nie uratował. Dwa strzały Australijczyków skończyły się dwoma golami. Nieźle zachowywał się przy dośrodkowaniach, dobrze wprowadzał piłkę, ale na fanfary po meczu nie zasłużył

Łukasz Piszczek 4+

Kto by pomyślał, że jeszcze dwa lata temu był napastnikiem. Nie do przejścia z tyłu, dużo odbiorów, uczestniczył w większości akcji ofensywnych prawą stroną, dobrych wrzutek w pole karne. Do niczego nie można mieć zastrzeżeń, tak powinien grać i współpracować ze skrzydłowym boczny obrońca

Michał Żewłakow 2-

Kapitan miał udział przy obu golach, niepewny i rozkojarzony przed przerwą.

Grzegorz Wojtkowiak 2

Nie błysnął tak jak przeciwko Ukrainie, nie miał wielu szans na interwencje. Poziomem, niestety, dostosował się do drugiego środkowego obrońcy. Ale na pewno duetu Wojtkowiak - Żewłakow skreślać nie należy, ma największe możliwości na przyszłość

Sebastian Boenisch 4

Widać, że fizycznie przez lata przygotowywał się z zespołami Bundesligi. Sił starczyło mu i na odbiór i na grę do przodu. W całym meczu zaliczył jedno niecelne podanie i jedno złe dośrodkowanie. Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że lewy obrońca lepiej kopie piłkę prawą nogą.

Dariusz Pietrasiak 1+

Kiedyś w reprezentacji Anglii w wieku 30 lat debiutował Tim Sherwood (w meczu z Polską). Później rozegrał jeszcze dwa spotkania dla Anglii. W przypadku jego rówieśnika z Polonii skończy się raczej na debiucie. Stoper grał jako defensywny pomocnik i biegał za piłką i za rywalami. Kontaktów z piłką za wiele nie miał, nieudany eksperyment Smudy

Rafał Murawski 2+

Pracowity, biegający, ale zniknął w szarzyźnie i chaosie, która dominowała w środku pola reprezentacji

Sławomir Peszko 1

Najgorszy w sobotę, najgorszy we wtorek. Mnóstwo strat, bezmyślnych strzałów, niecelnych podań. Oprócz dwóch rzutów wolnych, z jego gry nie było żadnego pożytku. Każdy z rezerwowych był od niego lepszy.

Jakub Błaszczykowski 4-

Kiedy trzeba minąć albo wyprzedzić rywala - nie miał żadnej konkurencji. Problemy pojawiły się, kiedy trzeba było dobrze podać w polu karnym i mieć asystę albo oddać mocny, dobry strzał. Z Piszczkiem współpracował świetnie, ich akcje prawą stroną były najgroźniejsze i najlepsze. Kuba zdrowy i w formie jest reprezentacji niezbędny, asysty przyjdą.

Robert Lewandowski 3

Przy strzelonej bramce zachował się prawdziwy snajper i król pola karnego. Przy karnym - jak stremowany junior. Poza tym nie tracił piłki, dobrze się zastawiał, ustawiony na skrzydle dochodził do sytuacji strzeleckich

Lewandowski: uderzyłem źle karnego, zdarza się Ireneusz Jeleń 3

Zamiast strzelać i, tak jak z Ukrainą, być skrytykowanym za ewentualną nieskuteczność, skoncentrował się na podaniach. W większości celnych. W Krakowie jednak grało dwóch napastników, a w Łodzi Jeleń był sam, dlatego we wtorek nie był tak widoczny. Trafiało do niego zdecydowanie mniej podań niż w sobotę. Nie mógł też korzystać ze swojego atutu - szybkości - Australijczycy nie pozwalali na kontry.

Rezerwowi Smolarek, Grosicki i Iwański grali za krótko, by ich oceniać.

Błędy Żewłakowa sprawiają, że kadra Smudy przegrywa z Australijczykami ?

Więcej o: