Stefan Majewski: Możemy skasować wszystkie reprezentacje

- Jeśli chcemy mieć rozeznanie wśród młodych piłkarzy, moja reprezentacja powinna istnieć przynajmniej do zakończenia selekcji przed Euro 2012 - mówi Stefan Majewski, trener kadry U-23

W środę Polacy przegrali z amatorami z Irlandii Północnej 0:2, w marcu polegli 1:2 z Anglikami, którzy wystawili piłkarzy występujących w piątej i niższych ligach.

- Ta reprezentacja nie ma sensu. (...) Mówię Stefanowi, że tych graczy, których on powołuje, to ja nie chcę. Wcale mnie nie słucha... - powiedział Smuda portalowi Interia.pl.

Drużyna U-23 powstała rok temu, żeby "poszerzyć selekcję przed Euro 2012" i "umożliwić piłkarzom, którzy są za starzy na kadrę U-21, a nie mieszczą się w kadrze A, rywalizację na międzynarodowym poziomie". Tak tłumaczył wtedy decyzję dyrektor sportowy PZPN Jerzy Engel. Teraz był trener kadry zapowiada, że wkrótce reprezentacja U-23 zostanie rozwiązana.

Michał Szadkowski: Czy kadra U-23 spełniła swoje zadanie?

Stefan Majewski: A ilu jej piłkarzy zagrało później w pierwszej reprezentacji?

Radosław Majewski, Jakub Tosik, Daniel Gołębiewski...

- W sumie siedmiu, ośmiu, którym umożliwiliśmy rywalizację z przeciwnikami zagranicznymi.

Franciszek Smuda mówi, że Gołębiewskiego nie wziął z kadry U-23, bo ona gra śmieszne mecze, tylko z Polonii Warszawa. Selekcjoner uważa, że ta reprezentacja nie ma sensu.

- To jego zdanie, nie mam zamiaru z nim dyskutować. To jego kadra, on sobie ludzi dobiera. Jeśli nie chce brać z U-23, niech nie bierze z żadnej reprezentacji i skasujmy je wszystkie. Jeśli ktoś jest szkoleniowcem, powinien zrobić wszystko, by kontaktów międzynarodowych było jak najwięcej.

W marcu pana kadra przegrała z Anglikami, którzy wystawili piłkarzy występujących w piątej i niższych ligach.

- Przegraliśmy, czyli możemy się od nich czegoś nauczyć. Anglicy grali w piątej lidze, ale byli wypożyczeni z lepszych klubów.

Mówi pan o pojedynczych przypadkach, w najlepszym wypadku wypożyczano ich z klubów trzecioligowych.

- Nasi piłkarze nie radzą sobie w meczach międzynarodowych, bo mają mało okazji do takich konfrontacji. Chyba jest więc sens organizowania takich spotkań.

Tylko jeśli będą mogli się czegoś nauczyć.

- A jeśli nie zagrają, to się nauczą? Nie odpowiadam za dobór rywali. Ja mówię tylko o szkoleniu.

Czego mógł się nauczyć od amatorów Dawid Janczyk, który od kilku lat gra w lidze belgijskiej?

- Mogę oczywiście powołać osiemnasto- i dziewiętnastolatków. Ale dzięki piłkarzom doświadczonym zespół jest silniejszy.

W środę wypuścił pan na boisko aż ośmiu piłkarzy urodzonych w 1986 r. W krajach cywilizowanych piłkarsko nikt już nie uważa 24-latków za graczy perspektywicznych.

- Ten mecz był częścią turnieju U-23 International Challenge Trophy. Mogą w nim występować piłkarze urodzeni po 1 stycznia 1986 r.

Czyli pana kadra spełnia swoje zadanie?

- Tego nie powiedziałem. Twierdzę, że przed Euro 2012 trzeba zrobić wszystko, by zaplecze pierwszej reprezentacji było bardzo szerokie.

I to daje nam kadra U-23?

- Będziemy mieli szersze zaplecze. Kilku piłkarzy awansowało do pierwszej reprezentacji, kilku, którzy się w niej nie mieszczą, miało okazję gry w meczach międzypaństwowych. Na pewno im to pomoże.

Skoro ta kadra jest tak potrzebna, dlaczego zostanie wkrótce rozwiązana?

- Nic o tym nie słyszałem.

Tak mówi dyrektor sportowy PZPN Jerzy Engel.

- Pewne jest to, że jeśli nie uda nam się zakwalifikować do półfinału U-23 International Challenge Trophy, to przestaniemy w nim uczestniczyć. Jeśli chcemy jednak mieć rozeznanie wśród młodych piłkarzy, kadra powinna istnieć przynajmniej do zakończenia selekcji przed ME.

Ostatnie tchnienie reprezentacji U-23 ?

Więcej o: