Piłka nożna. Franciszek Smuda: To jakiś żart? Są terminy FIFA!

PRZEGLĄD PRASY. - Słucham? To jakiś żart? Są terminy FIFA! Jak się temu panu nie podoba, to niech do FIFA zgłosi protest - oto odpowiedź Franciszka Smudy na pretensje trenera Borussii Dortmund Jurgena Kloppa, który nie był zadowolony z powołania na towarzyski mecz reprezentacji Polski Piszczka, Lewandowskiego i Błaszczykowskiego.

Polska kolonia w Dortmundzie została w komplecie powołana przez Smudę na mecz z Kamerunem.

 

- Generalnie nie jestem przyjacielem selekcjonerów, a tym bardziej tych, którzy biorą ode mnie trzech zawodników na mniej istotne spotkanie towarzyskie, gdy my mamy w tym czasie bardzo ważne przygotowania - kręcił nosem Klopp, trener Borussii.

"Przegląd Sportowy" przekazał te słowa Franciszkowi Smudzie.

- Słucham? To jakiś żart? Są terminy FIFA! Jak się temu panu nie podoba, to niech do FIFA zgłosi protest - odparował selekcjoner reprezentacji Polski.

- Może on nie wie, że w tych terminach ma zwalniać graczy bez żadnej łaski? Ja nie będę odpuszczał. Przygotowujemy się do ważnej imprezy - Euro 2012. Nie będzie żadnego zwalniania piłkarzy, chyba, że mają kontuzję. Ale mi się podniosło ciśnienie. Zwolnić reprezentanta, bo ktoś uważa, że lepiej, by został w klubie? - denerwował się Smuda.

- Klopp mocno się zdziwi, jeśli ma jakąś nadzieję, że zrezygnuję z przyjazdu moich kadrowiczów. My nie mamy kadry kilkudziesięciu piłkarzy, żebyśmy mogli sobie wybierać i przebierać - dodał Franciszek Smuda.

Znów gol Lewandowskiego ?

Więcej o: