Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Reprezentacja. Vuković dla Sport.pl: Smudzie się uda

- Mam nadzieję, że trenerowi Smudzie uda się odbudować prestiż polskiej reprezentacji. Tak jak Anticiowi udało się w Serbii - mówi Sport.pl grający w Koronie Kielce serbski piłkarz z polskim obywatelstwem.

Robert Błoński: Radomir Antić odbudował serbską drużynę, która po fatalnym mundialu w 2006 roku oraz jeszcze gorszych eliminacjach do Euro 2008 i zwycięsko zakończył eliminacje do MŚ w RPA wygrywając grupę m.in. z Francją, Rumunią i Austrią. Teraz Franciszek Smuda też ma dwa lata, by zbudować zespół na Euro 2012. Widzisz analogie między Polską a Serbią?

Aleksandar Vuković: Są spore. W ciągu ostatnich dwóch lat odmieniły się role obu reprezentacji. To pokazuje, jak ważna jest osoba selekcjonera. Antić ma świetny warsztat szkoleniowy, ale przede wszystkim jest doskonałym psychologiem. Umie trafić do piłkarzy i się z nimi dogadać. W dzisiejszym futbolu to najważniejsze w pracy trenera. Antić umie rozmawiać i odpowiednio motywować piłkarzy. Mało który trener nie jest dziś napchany wiedzą, ale nie każdy potrafi rozmawiać z drużyną. Antić umie. W Serbii zawsze mieliśmy świetnych piłkarzy i wielkie indywidualności, ale potrzebowaliśmy kogoś, kto utemperuje nasz temperament. Anticiowi pomogło to, że jest Serbem i zna mentalność. To mu pomogło odbudować prestiż kadry. Liczę, że Smudzie też się uda.

Antić miał łatwiej, bo serbscy piłkarze mają zdecydowanie większe umiejętności od polskich.

Postawił na atmosferę, to znakomity psycholog. Po mundialu w Niemczech doszło do otwartej kłótni gwiazd Nemanji Vidicia i Mateji Keżmana. Vidić postawił sprawę jasno: ja albo on. Od tamtej poty Keżmana nie ma w kadrze. To naturalne i dobre rozwiązanie. Antić zadbał, by gwiazdy stworzyły zespół. Nie jest łatwo być trenerem serbskiego piłkarza, który zarabia miliony i sprawia wrażenie - często słuszne - że wszystko i wszystkich dookoła ma gdzieś. Nawet reprezentację. Antić to odmienił, mam nadzieję, że mistrzostwa świata to potwierdzą. Zobaczymy, czy Serbowie dojrzeli, by nikt im nie zarzucił braku zaangażowania. Kiedy grali z Polską późną jesienią 2007 roku stadion Marakana w Belgradzie był pusta. Serbscy kibice uznali, że największe gwiazdy - mówiąc wprost - olewały drużynę i nie chciały dla niej grać. Taki był odbiór w narodzie tamtych eliminacji. Kibice postanowili się więc odpłacić i solidarnie nie przyszli na mecz. Pół roku później, kiedy do Belgradu przyjechali Francuzi, Marakana pękała w szwach. A biletów nie było długo przed meczem. Teraz atmosfera w zespole jest świetna, nie zmąciła jej nawet porażka z Nową Zelandią kilka dni temu. Każdy w Serbii czeka na mundial. Oby oczekiwania nie były zbyt duże. Celem i sukcesem powinno być wyjście z grupy, a nie wypatrywanie medalu.

Co powiesz o obecnej drużynie, tej która zagra przeciwko Polsce.

- Najsilniejsza formacja to obrona z Vidiciem z MU, Ivanoviciem z Chelsea, Kolarovem, który przechodzi z Lazio do Realu Madryt. Najsłabszy jest bramkarz. Vladimir Stojković od trzech lat jest rezerwowym. Najpierw Sportingu Lizbona, ostatnio Wigan. W eliminacjach nie zawodził, ale to jest nasz problem i mam nadzieję, że się nie odbije na MŚ. Brakuje nam kreatywnego pomocnika. Takiego jak np. Chorwat Luka Modrić. Dejan Stanković i inni są od rozbijania ataków. Wizytówką drużyn prowadzonych przez Anticia są stałe fragmenty i jestem pewny, że Serbia niejednego zaskoczy rzutem wolnym czy rożnym.

Na mundial nie jedzie Miralem Sulejmani, młody gwiazdor Ajaksu. Czy to sensacja?

W Serbii ta decyzja przeszła bez echa. Zdaniem wielu w Ajaksie nie zrobił spodziewanego postępu. Antić miał z kogo wybierać.

Jak Serbowie potraktują mecz z Polską?

Po porażce z Nową Zelandią w zespole jest zadra. Dla podtrzymania dobrej atmosfery konieczne są zwycięstwa. Antić pewnie da odpocząć kilku zawodnikom, nie odkryje wszystkich kart przed mundialem, ale - nieważne w jakim składzie - Serbowie będą chcieli wygrać. Są w fazie przygotowań do MŚ i dla nich ważniejsze od wyników meczów towarzyskich są treningi, zgranie zespołu i ćwiczenie schematów. Przeciwko Nowej Zelandii zagrała mieszanka zawodników z podstawowego składu i rezerwowych. Nie wiem, jak będzie z Polską. Na urazy narzekali Stanković z Interu i Jovanović, który przechodzi ze Standardu Liege do Liverpoolu.

W trakcie meczu z Nową Zelandią na boisko wbiegł sfrustrowany serbski kibic...

Znakomici kibice obu krajów mają wielki temperament i są nieprzewidywalni. Mam nadzieję, że organizatorzy meczu w Kufstein o tym wiedzą. Między normalnymi zawsze może znaleźć się jakiś kretyn, który narobi kłopotów. Ten, który wbiegł na boisko był pijanym idiotą.

Jakie szanse ma Polska w środę?

Serbskie nazwiska nie zagrają, najważniejsza jest drużyna. Talenty, potencjał i możliwości są w Serbii zdecydowanie większe, sięgają bardzo wysoko, ale liczyć się będzie gra zespołowa.

Jak byś porównał temperamenty obu trenerów?

Antić jest spokojniejszy, więcej od Smuda stawia na luz. Obaj potrafią dobrze wykonywać swoją robotę. Smudzie jest łatwiej niż Anticiowi dwa lata temu. Na jego korzyść przemawia to, że ma dwa lata spokoju i nie musi się bić w eliminacjach. Ma czas na selekcję i zagranie. Z tego co mówi, szybko wybierze 12-15 zawodników, których powoła na Euro i uzupełni najlepszymi w danym momencie. To dobra droga, by powstała silna reprezentacja Polski. Smuda ma czas, by przekonać piłkarzy do swojej filozofii, a oni zdążą się do niej przyzwyczaić.

Lewandowski chce się zmierzyć z Vidiciem ?

Więcej o:
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ