Reprezentacja Polski w środowym meczu towarzyskim z Nigerią chciała zrehabilitować się w oczach kibiców za niedzielną porażkę 0:2 (0:2) z Ukrainą na stadionie Tarczyński Arena we Wrocławiu. Biało-Czerwoni do przerwy grają przeciętnie i remisują 1:1. Gola dla Polaków zdobył Kacper Potulski po rzucie rożnym w dodatkowym czasie gry.
Już na początku meczu bardzo dobrą sytuację zmarnował Jakub Kamiński. Skrzydłowy nie trafił w bramkę głową z pięciu metrów.
"Kuba, nie strzeliłeś? Z takiej odległości?? Oby się nie zemściło" - napisał w serwisie X Michał Pol.
Mecz stał w pierwszej połowie na słabym poziomie. Biało-Czerwoni zaspali w 22. minucie i stracili gola. Znów fatalnie zachowała się obrona Polaków, co zauważyli eksperci.
"W załadowanym pod korek terminarzu, naprawdę nie zrozumiem instytucji meczów towarzyskich. Piłeczka wytrzyma? Nie wiem" - dodał Konrad Marzec.
"Polska obrona znów ośmieszona. Tak to się w piłkę grać nie da" - przyznał Jakub Kłyszejko z TVP Sport.
"Happening „I ty możesz strzelić gola reprezentacji Polski" trwa w najlepsze. Dzieci z Bullerbyn by rozklepały tę obronę" - przyznał dziennikarz Jakub Seweryn.
"Nie wyszła nam zmiana pokoleniowa na środku obrony. Można było się śmiać, że Glik irytuje, bo bardziej lubi winko niż Krycha czy Lewy, ale trzymał nasz środek za mordę. Gdy skończył grać w kadrze, posypało się to jak domek z kart. Bednarek nie dźwignął roli lidera na ŚO" - dodał Mateusz Ligęza z Radia ZET.
"Pierwsza bramka dla Nigerii to konsekwencja naszych powtarzalnych błędów w defensywie. Dezorientacja, spóźnienie w doskoku i tracimy bramkę, której zdecydowanie dało się uniknąć" - napisał Patryk Zyśk.
Eksperci zasugerowali, że Jan Urban będzie już miał gotową wymówkę po ewentualnej porażce. Tuż przed golem Polakom należał się bowiem rzut karny, ale sędzia go nie podyktował.
"Teraz, jeśli przegramy, to znowu będzie o tym, że powinien być rzut karny i mecz by się inaczej potoczył. Wymówka gotowa" - przyznał Tomasz Hatta z igol.pl.
Zobacz także: Takie słowa o Szczęsnym od legendy Juventusu. "Nigdy nie pozwoliłbym mu odejść"
Zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej z drugiej połowy spotkania na stronie głównej Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.