Reprezentacja Polski po porażce 0:2 we Wrocławiu z Ukrainą przeniosła się do Warszawy, by rozegrać drugi podczas bieżącego zgrupowania mecz towarzyski. Rywalami Biało-Czerwonych będzie reprezentacja Nigerii. Dla Jana Urbana przede wszystkim to kolejna opcja, by sprawdzić piłkarzy przed jesiennymi spotkaniami Ligi Narodów.
Kacper Sosnowski ze Sport.pl w środowy poranek informował o tym, że selekcjoner postawi na kilka nowych nazwisk w wyjściowym składzie. Ostatecznie Urban zdecydował się na danie szansy od pierwszej minuty 18-letniemu Kacprowi Potulskiemu. Między słupki bramki wrócił z kolei Kamil Grabara.
Selekcjoner kadry Biało-Czerwonych przed pierwszym gwizdkiem udzielił rozmowy na antenie TVP Sport, w której nie wyjaśnił jednak doboru jedenastki. Nie rozwiał także wątpliwości na temat potencjalnego debiutu Karola Czubaka.
Jan Urban rozpoczął od odniesienia się do meczu z Ukrainą i ogólnych wrażeń ze zgrupowania. 64-latek zaskoczył słowami o mentalności piłkarzy, która jego zdaniem jest inna, niż w przypadku meczów o stawkę.
- Skoncentrujmy się na tym meczu. Na pewno będziemy analizować ten mecz z Ukrainę. Było tam wiele faz, zmian... Na pewno wynik niekorzystny, ale robiąc tyle zmian chcieliśmy dać szansę debiutantom i zobaczyć tych, którzy grali mniej - stwierdził, odnosząc się do spotkania przeciwko Ukrainie.
- Mental nigdy nie będzie taki sam, jak w meczach o stawkę. Wiadomo, że przed własnymi kibicami każdy chce zagrać jak najlepsze spotkanie. Wielu z nich miało do wywalczenia ważne cele w klubie. Wielu przyjechało z wakacji. Dzisiaj można powiedzieć, że u trzech zawodników są drobne urazy. To są mecze grane po sezonie i tak się dzieje. To zupełnie inna sytuacja niż gdybyśmy jechali na mistrzostwa świata i mieli okres przygotowawczy - dodał, a następnie odniósł się już do meczu z Nigerią.
- To duża niespodzianka, że Nigeria nie wystąpi na mistrzostwach świata. Podejrzewam, że każdy z trenerów będzie chciał szukać rozwiązań i zobaczyć jednego czy drugiego zawodnika. W każdej z reprezentacji tych zmian jest mnóstwo - podkreślił.
- Wszyscy są do dyspozycji. Uraz Piotrowskiego nie jest aż tak poważny. Gdyby trzeba było go wystawić, to na pewno chciałby zagrać mimo wszystko - ujawnił.
Na temat nowych twarzy w kadrze narodowej wypowiedział się jednak Jakub Kamiński. Piłkarz, który został wykupiony przez 1.FC Koeln przyznał, że jest jeden zawodnik, którego szczególnie wspiera. Mowa o piłkarzu, z którym na co dzień mierzył się na boiskach ligowych.
- Idę za Bundesligą, za Kacprem Potulskim, trzymam mocno za niego kciuki - powiedział o stoperze, który na co dzień występuje w 1.FSV Mainz 05.
Pierwszy gwizdek sędziego Mariana Alexandru Barbu w meczu Polska - Nigeria wybrzmi o godz. 20:45. Relację tekstową na żywo przeprowadzi portal Sport.pl. Śledzić będzie można ją również za pośrednictwem portalu Sport.pl LIVE.
Zobacz też: Klub Ekstraklasy ukarany przez FIFA