To dlatego Ukraina wygrała z Polską. Jaremczuk mówi wprost

- Można powiedzieć, że pokonaliśmy Polskę na podstawie nagrań wideo - powiedział Roman Jaremczuk po meczu Polski z Ukrainą (0:2). Ukraiński napastnik, który strzelił jedną z bramek, ocenił to spotkanie w wykonaniu swojej kadry.
Pikarze reprezentacji Ukrainy
L / PAP

"Po porażce (0:2) z Ukrainą możemy się pocieszać, że to był tylko mecz towarzyski, a piłkarze myślami pewnie byli już na urlopach. Ale nasza gra w obronie musi martwić niezależnie od stawki i okoliczności spotkania. Grając w ten sposób, daleko nie zajedziemy" - analizował Konrad Ferszter ze Sport.pl po niedzielnym spotkaniu reprezentacji Polski.

Zobacz wideo Kara za obrazę sędziego? Rostkowski: Jedna literka w słowie może wiele zmienić

Napastnik Ukrainy podsumował mecz z reprezentacją Polski

Pierwszą bramkę dla naszych wschodnich sąsiadów zdobył Roman Jaremczuk. Po meczu ukraiński napastnik wypowiedział się nt. tego spotkania, które było też debiutem nowego selekcjonera Andrei Maldery.

- Dla nowego sztabu trenerskiego ważne było, żebyśmy wszyscy razem zaznali smaku zwycięstwa. Ważne było, żeby zagrać dobrą, emocjonującą piłkę i wygrać ten mecz - powiedział Jaremczuk cytowany przez dynamomania.com.

Zobacz również: Niewytłumaczalne, co zrobili Polacy w meczu z Ukrainą. Zieliński nie wytrzymał

- Można powiedzieć, że pokonaliśmy Polskę na podstawie nagrań wideo, bo prawie nie trenowaliśmy. Mieliśmy dość długie sesje teoretyczne, mniej treningów. Mieliśmy tylko dwa treningi, a plan gry całkowicie się zmienił. Starałem się robić to, o co prosił mnie trener na treningu. Jeśli strzeliłem gola i drużyna wygrała, to był pozytywny wynik - podkreślił. - Położyliśmy większy nacisk na analizę wideo reprezentacji Polski i to, co trener chciał zobaczyć, a także na to, jak chcieliśmy ułożyć naszą grę. Można powiedzieć, że ułożyliśmy dzisiejszy mecz w oparciu o analizę wideo. Nie było zbyt wiele treningów na boisku - podsumował.

Następny mecz reprezentacja Polski rozegra w środę, 3 czerwca, o godz. 20:45. Relację tekstową z tego spotkania będzie można śledzić na Sport.pl i w naszej aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Więcej o: