48 reprezentacji już niebawem rozpocznie ostatni etap przygotowań do tegorocznych mistrzostw świata. Wśród nich nie ma niestety Biało-Czerwonych. Podopieczni Jana Urbana polegli na ostatniej przeszkodzie, przegrywając ze Szwecją w finale baraży. Nie oznacza to jednak, że kadrowicze dostaną dłuższe wakacje.
Wiadomo już, że skład reprezentacji Polski zostanie ogłoszony 26 maja, a samo zgrupowanie rozpocznie się dwa dni później. Pojawiają się pierwsze przecieki dotyczące nazwisk, które pojawią się - bądź nie - na liście wybrańców Jana Urbana. W kadrze na pewno nie będzie Sebastiana Walukiewicza. Obrońca Sassuolo zakopał topór wojenny z selekcjonerem, ale jest obecnie kontuzjowany.
Sam Jan Urban podkreślał, że daleko idących zmian nie ma się co spodziewać. - Nowych powołań na pewno nie będzie wiele. Nie sądzę, żeby od marca pojawiło się nie wiadomo ilu piłkarzy, którzy muszą grać w kadrze - powiedział niedawno. Z pewnością jednak dojdzie do roszad. Jak podają "Fakt", selekcjoner zrezygnował z jednego z napastników.
Zobacz też: Ameryka przed mundialem. Tak wygląda bitwa o Los Angeles
Chodzi o Krzysztofa Piątka. Piłkarz katarskiego Al-Duhail nie cieszy się uznaniem Jana Urbana. Odkąd został selekcjonerem, zaliczył tylko dwa występy w reprezentacji. W październiku zagrał 90 minut w sparingu z Nową Zelandią, a w marcu wszedł w końcówce finału baraży przeciwko Szwecji.
Decyzji Urbana nie zmienił nawet świetny występ Piątka w niedawnym spotkaniu katarskiego pucharu. 38-krotny reprezentant Polski zdobył dwie bramki w wygranym 4:0 meczu z Al-Arabi. Sezon zakończył strzelając 17 bramek w 36 spotkaniach we wszystkich rozgrywkach, dzięki czemu był najlepszym strzelcem swojej drużyny.
Na najbliższym zgrupowaniu odbędą się dwa mecze. 31 maja reprezentacja Polski zmierzy się z Ukrainą we Wrocławiu, a trzy dni później naprzeciwko Biało-Czerwonych staną Nigeryjczycy - ten mecz odbędzie się w Warszawie. Już teraz zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej z tych spotkań na stronie Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.