Sezon klubowy dobiega końca, a kibice wyczekują zbliżającego się wielkimi krokami mundialu. Niestety, nie zagra na nim Polska, która pierwszy raz od 2014 roku nie znalazła się w gronie finalistów. Podopieczni Jana Urbana podczas nadchodzącego zgrupowania rozegrają dwa mecze towarzyskie. Rywalami będą Ukraina (31.05) oraz Nigeria (03.06). Wiadomo już, że w gronie powołanych zabraknie wielkiego talentu zza Oceanu Atlantyckiego.
– Jego przyjazd na czerwcowe mecze nie wchodzi w rachubę, ponieważ on sam nie zdecydował, który kraj zamierza reprezentować. Za to PZPN zrobił wszystko, by go przekonać i pokazać, że jesteśmy nim zainteresowani. Ale nic na siłę - powiedział Jan Urban, selekcjoner naszej kadry, w rozmowie z TVP Sport.
Kogo miał na myśli? Juliana Zakrzewskiego Halla, który jest jednym z najbardziej rozchwytywanych piłkarzy Major League Soccer. To równolatek Oskara Pietuszewskiego, rocznik 2008. Polskie korzenie zawdzięcza mamie. Od września 2023 roku reprezentuje barwy New York Red Bulls.
W tym sezonie znajduje się w wybornej formie. W 14 ligowych meczach zdobył dziewięć goli i zaliczył trzy asysty. Choć ma dopiero 18 lat, to rozegrał już ponad 50 spotkań na poziomie MLS. W tym sezonie umiał nawet przyćmić Lionela Messiego.
W meczu z Interem Miami (2:2) zaliczył dwie asysty, a genialny Argentyńczyk zakończył spotkanie bez udziału bramkowego. Zakrzewski Hall ma na koncie mecze w reprezentacji USA do lat 17. Czas pokaże, czy w seniorskiej karierze zagra dla Polski czy dla Stanów Zjednoczonych.