Jednym z głównych tematów podczas marcowego zgrupowania kadry była nieobecność Sebastiana Walukiewicza. Obrońca jest ważnym ogniwem grającego w Serie A Sassuolo, ale ani razu nie pojawił się zgrupowaniu, od kiedy selekcjonerem jest Jan Urban.
Jeszcze w zeszłym roku Urban wyjaśniał swoją decyzję tym, że Walukiewicz grał głównie jako prawy obrońca, a ta pozycja jest należycie obsadzona nawet i bez niego. Na powołanie zasłużył sobie wtedy nieco bardziej wszechstronny Bartosz Bereszyński. Przed barażami o mistrzostwa świata okazało się jednak, że powód jest zupełnie inny.
- Nie odmówiłeś mi, ale reprezentacji (...) Nie oczekuję od niego przeprosin, ale ja nie będę dzwonił. Nie oczekuję niczego. Nie wyolbrzymiajmy sytuacji, ze Walukiewicz zbawia polską piłkę - wyjaśnił selekcjoner. Według Urbana Walukiewicz nie odbierał telefonów od dyrektora kadry Adriana Mierzejewskiego. Inna była wersja przedstawiona przez agenta piłkarza.
Zobacz też: Rodzina polskiego trenera cierpiała przez hejt. "Synowie przyszli i powiedzieli..."
"Nieprawda, że selekcjoner dzwonił do Sebastiana, to po pierwsze. Od momentu objęcia posady selekcjonera nigdy trener nie rozmawiał i nie kontaktował się z Walukiewiczem" - napisał na Twitterze Tomasz Suwary. Wszystko wskazuje jednak na to, że topór wojenny został zakopany, a wzajemne oskarżenia nie wpływają już na stosunki między piłkarzem a selekcjonerem.
Poinformował o tym dziennikarz Radia Gorzów, Filip Górecki, który rozmawiał z Sebastianem Walukiewiczem na piątkowych meczach gorzowskich drużyn - Warty i Stilonu. - To już historia. Myślę, że z trenerem Urbanem sobie wszystko wyjaśniliśmy. (...) Rozmawialiśmy około trzy tygodnie temu i myślę, że między nami jest już wszystko dobrze - powiedział obrońca Sassuolo.
Jednocześnie Walukiewicz potwierdził, że nie pojawi się w kadrze na najbliższe mecze. - Na to zgrupowanie na pewno nie pojadę ze względu na kontuzję, ale zobaczymy w przyszłości - przekazał w rozmowie z Radiem Gorzów. Swój sezon zakończył więc notując 34 występy ligowe w barwach Sassuolo. Klub nie poinformował jeszcze o decyzji w sprawie wykupu wypożyczonego z Torino obrońcy.
Na najbliższym zgrupowanie zatem 26-latek się nie wybiera. Ominą go więc mecze z Ukrainą i Nigerią. Sebastian Walukiewicz będzie jednak dostępny na jesienne mecze reprezentacji Polski. W Lidze Narodów rywalami Biało-Czerwonych będą reprezentacje Bośni i Hercegowiny, Rumunii oraz Szwecji.