To byłoby niezwykłe przedsięwzięcie na stadionie Tarczyński Arena we Wrocławiu. PZPN bierze pod uwagę zapewnienie lokalnym kibicom podwójnej dawki piłkarskich emocji. Jak podaje "Gazeta Wrocławska", 31 maja w stolicy Dolnego Śląska najprawdopodobniej swój towarzyski mecz z Ukrainą zagra reprezentacja Polski. Być może Tarczyński Arena będzie potrzebna tego samego dnia piłkarzom Śląska Wrocław.
Taki scenariusz byłby równoznaczny z niekorzystnym finiszem sezonu dla Śląska Wrocław. Wojskowi potrzebowaliby swojego stadionu w tym terminie, jeśli musieliby zagrać w barażach o awans do piłkarskiej Ekstraklasy. Aktualnie znajdują się jednak na premiowanym bezpośrednim awansem drugim miejscu, z czterema punktami przewagi nad trzecią Wieczystą Kraków. Zespół z Dolnego Śląska spadłby na miejsce barażowe jedynie w przypadku fatalnego występu w trzech ostatnich kolejkach.
Na wypadek powyższych wydarzeń PZPN miałby mieć przygotowany konkretny plan godzinowy, umożliwiający rozegranie dwóch spotkań jednego dnia, co przekazał jeden z informatorów "Gazety Wrocławskiej".
- Taki scenariusz też jest rozważany. To jest niedziela. Śląsk mógłby zagrać na przykład o 13, a reprezentacja o 20:30 - przekazał informator "Gazety Wrocławskiej".
Zobacz też: Tak się walczy o awans do Ekstraklasy! Oto co zrobiła Wisła Kraków
Ewentualnym problemem mogłoby być odpowiednie przygotowanie murawy pod podwójne wydarzenie. Według ekspertów trwająca wiosna sprzyja dobrej regeneracji trawy, a to ułatwiłoby rozegranie dwóch spotkań.
W barażach o Ekstraklasę zagrają zespoły z miejsc 3-6 w pierwszej lidze. Śląsk w najbliższej kolejce zagra na własnym stadionie z ŁKS-em Łódź.