Reprezentacja Polski nie pojedzie na tegoroczny mundial, o czym zadecydowała porażka ze Szwecją w finale baraży. Zbliżające się czerwcowe zgrupowanie nie będzie więc etapem przygotowań do mistrzostw świata. Jan Urban nie rezygnuje ze spotkania z kadrowiczami, a już za nieco ponad miesiąc rozegrane zostaną dwa mecze towarzyskie.
Do tej pory ogłoszono tylko jednego rywala. Na początku kwietnia poinformowano, że 3 czerwca na PGE Narodowym reprezentacja Polski zmierzy się z Nigerią. Nigeryjczycy, podobnie jak Biało-Czerwoni, nie pojadą na mundial organizowany przez Meksyk, Kanadę i USA. Ulegli bowiem Demokratycznej Republice Konga w meczu o wejście do baraży interkontynentalnych.
Od tego czasu pojawiały się niepotwierdzone informacje dotyczące drugiego przeciwnika podopiecznych Jana Urbana. Wśród potencjalnych rywali wymieniano Gruzję, Islandię, Izrael, Luksemburg, Irlandię Północną, Kosowo czy też Turcję. Dużo wskazuje na to, że rywal reprezentacji Polski jest jednak spoza tego grona.
31 maja odbędzie się bowiem mecz z Ukrainą, który zostanie rozegrany we Wrocławiu. "Pozostało już tylko podpisanie umów, które są gotowe i leżą na stole" - przekazuje "Przegląd Sportowy". Ukraińcy również nie awansowali na amerykański mundial - to oni ulegli Szwedom w półfinale "polskiej" ścieżki barażowej. Porażka ta spowodowała, że z posadą selekcjonera pożegnał się Serhij Rebrow, a wśród kandydatów na jego następcę wymienia się nazwisko byłego trenera Widzewa Łódź - Ivana Jovicevicia.
Reprezentacja Polski do tej pory dziesięciokrotnie grała z Ukrainą. Bilans jest korzystny - pięć zwycięstw, dwa remisy i trzy porażki. Poprzedni mecz Polska - Ukraina odbył się przed dwoma laty i był to etap przygotowań do Euro 2024. Biało-Czerwoni wygrali 3:1 po bramkach Sebastiana Walukiewicza, Piotra Zielińskiego i Tarasa Romanczuka.
Zobacz też: Oto dlaczego ten mecz przejdzie do historii. Geniusz na boisku
Czerwcowe zgrupowanie reprezentacji Polski będzie ostatnim etapem przygotowań przed tegoroczną rywalizacją w Lidze Narodów. W grupie 4 dywizji B podopieczni Jana Urbana zmierzą się z Bośnią i Hercegowiną, Rumunią oraz Szwecją - możliwy jest zatem rewanż za nieudany finał baraży. Mecze te rozegrane zostaną jesienią.