Julian Zakrzewski Hall w wieku zaledwie 15 lat zadebiutował w seniorskiej drużynie New York Red Bulls. W obecnym sezonie jest najskuteczniejszym graczem drużyny. Nie brakuje głosów, że 18-latek powinien niedługo zadebiutować w reprezentacji Polski.
Młody gwiazdor zespołu z Nowego Jorku zachwyca kibiców. W 10 dotychczasowych meczach MLS zdobył już 6 goli, co plasuje go w pierwszej "10" najlepszych strzelców ligi. Tylko jedno trafienie więcej ma na swoim koncie Lionel Messi. W bezpośrednim starciu zaś Hall dwa razy pokonał bramkarza Interu Miami, dzięki czemu jego zespół zdołał zremisować 2:2.
- Zakrzewski Hall jest pod lupą czołowych klubów europejskich. Ma fenomenalne statystyki w tym sezonie - przyznał Mateusz Borek w "Misji Sport".
Do Stanów Zjednoczonych pofatygował się sam Cezary Kulesza. Zadanie jest oczywiste: nakłonić rodzinę piłkarza i samego Zakrzewskiego do występów w reprezentacji Polski.
"Spotkałem się w Nowym Jorku z mamą Juliana Zakrzewskiego Halla, panią Agnieszką. To imponujące jak wspiera swojego syna w piłkarskiej drodze. Byliśmy tego samego zdania - że nazwisko Zakrzewski pięknie prezentuje się na biało-czerwonej koszulce" - napisał Kulesza na platformie X.
18-latek to nominalny środkowy napastnik, ale może też grać na obu skrzydłach. Według niektórych ekspertów miałby szansę wypełnić lukę po Robercie Lewandowskim czy Arkadiuszu Miliku, a więc po graczach powoli schodzących ze sceny.
W całym sezonie Zakrzewski Hall wystąpił w 12 meczach, w których zdobył 8 goli i zaliczył 3 asysty. Swego czasu jego umiejętności wpadły w oko przedstawicielom m.in. Bayernu, Chelsea, Manchesteru City, a nawet Realu Madryt. Portal transfermarkt.de wycenia młodego napastnika na 5 mln euro. Jego kontrakt z New York Red Bulls kończy się z dniem 31 grudnia 2026 roku.