Od kilku dni szerokim echem odbija się akcja charytatywna, którą organizuje Patryk "Łatwogang" Garkowski. Influencer prowadzi transmisję na żywo, w trakcie której zbiera pieniądze na dzieci z fundacji "Cancer Fighters". Sprawą zainteresowały się media i celebryci, a jedną z osób, które pojawiły się na transmisji, był Robert Lewandowski. W jej trakcie Lewandowski otrzymał pytanie o swoją klubową przyszłość. - Juventus czy Milan? Wiecie co... pogadamy niedługo - stwierdził krótko Lewandowski. Po tym, jak zbiórka przekroczyła kwotę 68 mln złotych, telefonicznie z "Łatwogangiem" połączył się Jan Urban.
Selekcjoner reprezentacji Polski przekazał na cel charytatywny dzień z reprezentacją Polski podczas czerwcowego zgrupowania. Potem Urban otrzymał pytanie od Sebastiana Staszewskiego o przyszłość Lewandowskiego w kadrze.
- Powiem tak, Robert ma otwarte drzwi do reprezentacji. Na pewno na dzień dzisiejszy ma problem z tym, żeby zadecydować, gdzie będzie dalej grał - czy Barcelona, czy inny kraj. Dajmy mu czas, niech wybierze jak najlepiej, a wydaje mi się, że Robert jest otwarty na reprezentację - przekazał selekcjoner.
Później Urban chwalił całą akcję i mówił o problemach, z którymi dzisiaj się zmagamy. - Na tym świecie, w którym żyjemy, dzieje się dużo złego. Są wojny, giną ludzie, są wypadki, zdarzenia, które trudno sobie wytłumaczyć. Natomiast jeśli ktoś widzi cierpienie dziecka, to wydaje mi się, że w tych wszystkich nieszczęściach jest to coś, co najbardziej boli. Bezbronna osoba, która cierpi i oczekuje pomocy, to jest coś, co każdego zastanowi, serce się łamie, bo taka jest prawda. Nie oszukujmy się, widzieć kogoś, kto cierpi i czeka na pomoc innych, to jest coś, co każdego z nas robi takim mięczakiem - podsumował.
Zobacz też: Minister Putina podpisał. Rosjanie "zamykają" ligę obcokrajowcom
W ten sposób Urban podtrzymuje swoje stanowisko, które wydał po przegranym finale baraży ze Szwecją (2:3), przez który Polska nie zagra na mistrzostwach świata.
- Nie sądzę, że Robert podjął decyzję. Rozmawiałem z nim na ten temat i nie ma powodów, aby się spieszył z decyzją. Nie mam nic przeciwko temu, aby Robert wziął czas na przemyślenia. Ma na głowie mnóstwo rzeczy, bo musi też zadecydować, gdzie będzie grał. To bardzo ważne decyzje. Jako trener reprezentacji mogę powiedzieć jedno: Robert jest w takiej dyspozycji sportowej, że tej reprezentacji na pewno się przyda. Robert wypracował taki statut, że możemy wszyscy poczekać na jego decyzję - mówił Urban.
Jeżeli Lewandowski zdecyduje się już zakończyć karierę reprezentacyjną, to i tak zapisze się w historii polskiej piłki jako najskuteczniejszy zawodnik Biało-Czerwonych w historii (89 goli), a także jako piłkarz z największą liczbą występów (165).