W Stanach Zjednoczonych nie brakowało utalentowanych piłkarzy polskiego pochodzenia, na czele z Mattem Miazgą czy Chrisem Wondolowskim. Zawodnicy trafiali zazwyczaj do kadry USA. Być może kolejny polsko-amerykański talent wybierze reprezentację Polski. PZPN ma obserwować Juliana Zakrzewskiego Halla.
Zakrzewski Hall reprezentuje barwy New York Red Bulls. Jego zespół znajduje się aktualnie na 7. miejscu Konferencji Wschodniej. Tam nastolatek dzieli szatnię m.in. z legendą RB Lipsk Emilem Forsbergiem. W ostatniej kolejce Zakrzewski Hall rywalizował z samym Leo Messim, jego zespół zremisował z Interem Miami 2:2. Młody napastnik błysnął w rywalizacji z legendarnym Argentyńczykiem.
Zakrzewski Hall zaliczył dwie asysty, takie liczby nikogo jednak nie dziwią. Napastnik imponuje od początku sezonu, w lidze ma już pięć goli, do których dołożył dwie asysty w zaledwie siedmiu spotkaniach. Poczynania młodego zawodnika, który wciąż może zamienić kadrę USA na Polską, są śledzone w PZPN-ie.
Zobacz też: Zmiany w klubach Ekstraklasy. Ważna decyzja przed walką o utrzymanie
- Selekcjonerzy naszych reprezentacji, łącznie z Janem Urbanem, wiedzą o jego sytuacji. Obserwują go i analizują jego przydatność. Pytanie, co będziemy w stanie mu zaoferować. Jesteśmy w stałym kontakcie z zawodnikiem i rodziną, ale zobaczymy, co się wydarzy - stwierdził w rozmowie z Weszło Maciej Chorążyk, szef skautingu zagranicznego PZPN.
Zakrzewski Hall obecnie występuje w kadrze USA U-17. Z polskiej strony głos, ws. przyszłości nastolatka w biało-czerwonych barwach zabrał selekcjoner zespołu U-21, Jerzy Brzęczek. Trener naszej młodzieżówki krótko skomentował sytuację napastnika.
- Jest przez nas analizowany i obserwowany - powiedział Weszło Brzęczek.
Prowadzona przez Brzęczka reprezentacja jest o krok od awansu na mistrzostwa Europy U-21. W naszym zespole brakuje klasycznego, środkowego napastnika.