Nasi reprezentanci, jak doskonale wiemy, nie dali rady awansować na trzeci mundial z rzędu. Po mistrzostwach świata 2018 oraz 2022 Polacy nie pojadą na najbardziej rozbudowany jak dotąd światowy czempionat w historii na boiskach Meksyku, Stanów Zjednoczonych i Kanady. Posadą za tę porażkę nie zapłacił selekcjoner Jan Urban.
Jan Urban jest trenerem pierwszej reprezentacji od 16 lipca 2025 roku. Objął kadrę po Michale Probierzu i zdołał ją odmienić. Za sprawą m.in. dwóch remisów z Holandią, Polacy mieli szanse na udział w mistrzostwach świata via baraże. W pierwszym z nich drużyna Urbana pokonała 2:1 Albanię, w najważniejszym spotkaniu uległa Szwecji 2:3.
- W umowie był zapis, że przedłuży się ona automatycznie w przypadku awansu. Chciałem dać wsparcie drużynie i trenerowi, dlatego swoją decyzję przekazałem od razu po spotkaniu. Umowa selekcjonera obowiązuje na kolejny cykl eliminacyjny - przyznał prezes PZPN Cezary Kulesza. A zatem nowy kontakt Jana Urbana ma kończyć się wraz z eliminacjami do Euro 2028.
Nie zmienia to faktu, że co jakiś czas w mediach analizuje się potencjalnych następców 63-latka. Jeszcze przed spotkaniem w Szwecji w rozmowie Tomasza Ćwiąkały z trenerem pracującym w holenderskim NAC Breda Tomaszem Kaczmarkiem padło nazwisko Kosty Runjaicia.
- Ma w 100 proc. profil selekcjonera. Nie jest człowiekiem od procesu treningowego. Wie, jak ten zespół ma wyglądać i jakich potrzebuje ludzi - przyznał Kaczmarek, który pracował z Niemcem w Pogoni Szczecin. -Są całkowicie innymi liderami. Kosta ma większe ego. Jest innym typem człowieka - dodał, porównując obu szkoleniowców.
Trener z NAC Breda zaznaczył przy tym, że według niego Urban zasłużył na długoletni kontrakt. - Zrobił wybitną pracę, nie tylko sportową. On całkowicie uspokoił to środowisko. Mam nadzieję, że ludzie nie zapomnieli, jak wiele było głupich sytuacji wokół reprezentacji w poprzednich latach - przyznał Kaczmarek.
Wracając do Kosty Runjaicia jako możliwego następcy Jana Urbana. Według Tomasza Kaczmarka obecny trener Udinese ma bardzo przydatną cechę, mogącą ułatwić mu kontakty np. w PZPN-ie. - Kosta ma niesamowity dar dogadania się z każdym i zbudowania z każdym relacji. Ale jest też osobą, która bardzo dużo oczekuje od innych - przyznał.