W 2024 roku awansowaliśmy na Euro po finale baraży z Walią, w którym nie oddaliśmy celnego strzału przez 120 minut. Tym razem zaangażowaniu w ofensywie nie dało się wiele zarzucić, a długimi fragmentami gnietliśmy wręcz Szwedów i strzeliliśmy dwa gole. Niestety zawiodła nas defensywa. Proste błędy oraz zabójcza skuteczność rywali przyniosły nam porażkę 2:3, przez co po pięciu wielkich turniejach z rzędu, Polaków tym razem na takowym zabraknie.
Nasi reprezentanci byli załamani po spotkaniu. Mieli pełne prawo, bo dali z siebie naprawdę wiele, ale zostali z niczym. Robert Lewandowski wrzucił nawet na Instagrama zdjęcie z lecącym w tle utworem "Time To Say Goodbye", co można było odebrać jako zapowiedź rychłego końca jego kariery w kadrze. Choć on sam potem w rozmowie z TVP Sport zapewniał, że nic nie jest jeszcze przesądzone. Kanał Łączy Nas Piłka na YouTube opublikował kulisy z tego spotkania. Znalazło się w nich ujęcie z szatni. Bardzo smutne ujęcie.
Wpierw widzimy, jak Polacy schodzą się do szatni. Nicola Zalewski, strzelec jednego z goli, aż rzucił koszulką. Panowała zupełna cisza. Zarówno jak zawodnicy wchodzili do szatni, jak i gdy już w niej siedzieli. Jan Urban przeszedł się po pomieszczeniu, ale nic nie mówił. Dopiero po chwili pojawiło się ujęcie, gdy do zawodników dołączył prezes PZPN Cezary Kulesza i to on zdecydował się przemówić. - Głowy do góry, zagraliśmy dziś bardzo dobry mecz. Chciałbym wam podziękować, bo robiliście wszystko, by ten mecz wygrać. Taka jest piłka - powiedział Kulesza.
Mimo braku awansu Polacy zagrają w czerwcu mecze, ale tylko dwa towarzyskie. Wiemy już, że 3 czerwca naszym rywalem na PGE Narodowym będzie Nigeria (również bez awansu na mundial). Drugiego rywala jeszcze nie znamy, choć rozważane mają być m.in. Gruzja oraz Turcja. Do gry o stawkę nasza kadra wróci we wrześniu w Lidze Narodów. Polacy powalczą o powrót do Dywizji A. W grupie zmierzymy się z Rumunią, Bośnią i Hercegowiną oraz... Szwecją. Pierwsze dwa mecze to domowe starcie z Bośniakami (25 września) i wyjazdowy mecz ze Szwedami (28 września). Tylko zwycięzca grupy awansuje bezpośrednio do Dywizji A. Drugie miejsce to baraż o awans z kimś z trzecich miejsc w najwyższej dywizji.