Legenda ukraińskiej piłki zareagowała na klęskę Polaków

Polska pod wodzą trenera Jana Urbana nie zakwalifikowała się do zbliżającego się mundialu w Ameryce Północnej. Lepsi okazali się Szwedzi, którzy najpierw pokonali Ukrainę (3:1), a w finale baraży wygrali 3:2 z naszą reprezentacją. Klęskę biało-czerwonych skomentował legendarny ukraiński trener Myron Markiewicz. - Szkoda, że na tym turnieju nie zagra taki mistrz jak Robert Lewandowski - przyznał.
Sebastian Szymański
PAP/Leszek Szymaski

Reprezentacja Polski, ku wielkiemu rozczarowaniu kibiców, nie awansowała do mistrzostw świata, co nie zdarzyło się od 2014 roku, gdy zabrakło nas w Brazylii. 

Zobacz wideo Żelazny: Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której Lewandowski sam zrezygnuje. Jest pazerny

Markiewicz mówi o błędach reprezentacji Polski 

W dalszym ciągu niektórzy z piłkarskich fanów w naszym kraju nie mogą przejść do porządku dziennego nad porażką z reprezentacją Szwecji. Rywale w swojej grupie eliminacyjnej zajęli ostatnie, czwarte miejsce, ale dzięki sukcesowi w Lidze Narodów dywizji C zyskali prawo do wzięcia udziału w barażach. Zmienili trenera - Jon Dahla Tomassona zastąpił Graham Potter, co sprawiło, że Szwedzi wygrali w dwóch najważniejszych meczach, których stawką był bilet do Ameryki Północnej. 

Wielu ekspertów, dziennikarzy, kibiców zwraca uwagę na kiepski dzień sędziego meczu Szwecja-Polska Slavko Vincicia ze Słowenii. Nie ulega jednak wątpliwości, że Polacy zbyt łatwo dopuszczali przeciwników do sytuacji bramkowych. 

Według byłego trenera Myrona Markewicza, który m.in. doprowadził Dnipro do finału Ligi Europy z Sevillą w 2015 roku, Polacy zaprezentowali ciekawszy styl gry. Szwedzi natomiast byli bardziej dojrzali taktycznie, a w kluczowych momentach potrafili zachować więcej zimnej krwi. 

- Sympatyzuję z Polakami, ale Szwedzi znów zagrali bardzo skoncentrowani. Wykorzystali błędy przeciwnika i strzelali gole wtedy, gdy było to najbardziej potrzebne. Szkoda, że na mistrzostwach świata nie zobaczymy takiego mistrza jak Robert Lewandowski - przyznał Markiewicz, cytowany przez ukraińskie media. 

Co więcej, nadal nie jest jasna reprezentacyjna przyszłość Roberta Lewandowskiego. Napastnik Barcelony być może zakończy swoją przygodę w biało-czerwonej koszulce. 

- Bardzo bym chciał, aby Robert Lewandowski nadal grał w reprezentacji Polski, bo jednak nie mamy drugiego takiego napastnika. Wiem, że ma prawie 38 lat. Okej. Ale zawsze jest w tym miejscu, w którym powinien być. Z Albanią strzelił bramkę na 1:1. Dzisiaj też zagrał bardzo dobre spotkanie, więc chciałbym, żeby został, grał dalej, walczył... Ale to do niego należy decyzja - przyznał w programie "To Jest Sport.pl" były kadrowicz, Jakub Kosecki. 

Więcej o: