Wiele osób wciąż nie może pogodzić się z tym, że Polska przegrała ze Szwecją w finale baraży o mundial. Gospodarze spotkania trzykrotnie wychodzili na prowadzenie. W dwóch przypadkach podopieczni Jana Urbana odpowiadali bramkami i przeważali na boisku. Decydujący głos należał jednak do Szwedów, a konkretnie do Viktora Gyokeresa, który w 88. minucie strzelił gola na 3:2. Po raz pierwszy od 2014 Biało-Czerwoni nie zagrają na wielkim turnieju. Tuż po spotkaniu prezes PZPN Cezary Kulesza poinformował, że kontrakt trenera Urbana zostanie przedłużony. Jest także inna kwestia, która zastanawia kibiców.
Chodzi o przyszłość Roberta Lewandowskiego. Niektórzy obawiają się tego, że kapitan reprezentacji Polski już więcej nie zagra w narodowych barwach. 37-latek po meczu ze Szwecją opublikował na Instagramie post z piosenką "Time to say goodbye". Później okazało się jednak, że nie miał na myśli pożegnania z kadrą, lecz najprawdopodobniej koniec marzeń o mundialu.
- Nie wiem, muszę przemyśleć parę rzeczy - tak wypowiadał się Lewandowski o swojej przyszłości w rozmowie z TVP Sport. - Żadnej deklaracji nie jestem w stanie powiedzieć. Na znaki zapytania w mojej głowie będę musiał sobie sam odpowiedzieć. Post na Instagramie z piosenką "Time to say goodbye" nie jest na pewno żadną deklaracją - dodał.
Teraz na temat kapitana drużyny wypowiedział się Urban. W rozmowie z TVP Sport dał do zrozumienia, że nie naciska na swojego asa.
- Nie sądzę, że Robert podjął decyzję. Rozmawiałem z nim na ten temat i nie ma powodów, aby się spieszył z decyzją. Nie mam nic przeciwko temu, aby Robert wziął czas na przemyślenia. Ma na głowie mnóstwo rzeczy, bo musi też zadecydować, gdzie będzie grał. To bardzo ważne decyzje. Jako trener reprezentacji mogę powiedzieć jedno: Robert jest w takiej dyspozycji sportowej, że tej reprezentacji na pewno się przyda. Jemu nie trzeba podpowiadać, kiedy ma skończyć - podkreślił Urban.
Selekcjoner reprezentacji Polski postanowił także wszystkim przypomnieć, z jak klasowym zawodnikiem mamy do czynienia. Uważa, że Lewandowski wciąż może wiele dać naszej drużynie.
- Nie będę go namawiał. Robert wie, że drzwi do reprezentacji ma otwarte, a decyzja należy do niego. Nie mogę go namawiać. To zawodnik, który stworzył niesamowitą historię. Robert wypracował taki statut, że możemy wszyscy poczekać na jego decyzję. To bardzo wartościowy gracz dla naszej reprezentacji. O dobrych napastników nie jest łatwo - dodał.
Czytaj także: Dziekanowski apeluje ws. Lewandowskiego. "Boli mnie jak to czytam"
Dotychczas Lewandowski rozegrał w reprezentacji Polski 165 meczów. Strzelił w nich 89 goli.