Reprezentacji Polski zabraknie na tegorocznym mundialu. Wszystko wyjaśniło się po barażowym spotkaniu. Szwedzi trzykrotnie w tym meczu wychodzili na prowadzenie, Polacy dwukrotnie odpowiadali. Na trzecią ripostę zabrakło czasu - Viktor Gyokeres zdobył decydującą bramkę w 88. minucie spotkania.
Po meczu głośno było o pracy arbitra. Zdaniem Michała Listkiewicza, Slavko Vincic popełnił dwa karygodne błędy. "Należał się nam rzut karny. Było kopnięcie w nogę, był kontakt (...) Nie widziałem tam faulu Nicoli Zalewskiego. Szwed po prostu symulował, chciał wymusić faul" - tak były sędzia międzynarodowy w rozmowie z Agnieszką Niedziałek opisał kluczowe sytuacje. Po jednej szansę na bramkę otrzymaliby Polacy, po drugiej - do siatki trafili Szwedzi.
Na antenie TVP Sport o decyzjach sędziowskich wypowiedział się Jan Urban. - Rzeczywiście on go gdzieś trafia pod butem, w korki. Kwestia interpretacji, czy to jest na tyle mocne uderzenie, czy to jest wystarczające do podyktowania rzutu karnego. Moim zdaniem: gwiżdże rzut karny, nikt nie ma pretensji. Nie gwiżdże i też się wybroni - tak opowiedział o domniemanym faulu na Jakubie Kamińskim na początku drugiej połowy.
Zobacz też: Tak świat podsumował zwycięstwo Szwecji nad Polską. Znaleźli obiekt drwin
Selekcjoner został też zapytany o faul Nicoli Zalewskiego, po którym padła druga bramka dla Szwedów. - Jeśli chodzi o Nicolę Zalewskiego, chciał naprawić swój błąd w ustawieniu, w decyzji. Mogliśmy tego rzutu wolnego uniknąć. Boczny sędzia pokazuje aut dla nas, a później tłumaczy się, że on patrzył tylko na to, kto dotknął piłkę - opowiedział Urban.
Kontrowersyjna była też gra Lucasa Bergvalla, który wszedł w drugiej połowie, szybko otrzymał jedną żółtą kartkę, a mógł nawet wylecieć z boiska. - Oczywiście, że spokojnie mógł dać żółtą kartkę. [Bergvall] nie trafia w piłkę i idzie bardzo niebezpiecznie. Ale ja nie chcę i myśmy po meczu nie rozmawiali na temat sędziego. Nie szukamy winy u arbitra. Patrzymy na siebie. Wiemy, że przy drugiej i trzeciej bramce mogliśmy zachować się inaczej - stwierdził selekcjoner.
Jednocześnie Jan Urban nie czuł się komfortowo, odpowiadając na kolejne pytania o postawę Slavko Vincicia. - Dlaczego mam odpowiadać na pytania sędziowskie, jeżeli taki autorytet jak Michał Listkiewicz mówi o każdej sytuacji? Ja nie chcę tracić energii i mówić, że sędzia nas skrzywdził. Moim zdaniem mylił się w dwie strony. Nie był to jego najlepszy występ - wyjaśnił.
Szwecja, po zwycięstwie nad Polską, trafiła do grupy z Holandią, Japonią oraz Tunezją. Do fazy pucharowej awansują dwie czołowe drużyny każdej grupy oraz osiem z dwunastu najlepszych zespołów z trzecich miejsc.