Portugalczycy nie mieli litości dla Polaków z Porto. "Prawdziwy koszmar"

Reprezentacja Polski pożegnała się z marzeniami o mistrzostwach świata 2026. Nie pomogło nawet trio z FC Porto: ani Jan Bednarek, ani Jakub Kiwior, ani Oskar Pietuszewski. I to właśnie ich krytykowały portugalskie media. Zganiły szczególnie jednego obrońcę.
SOCCER-WORLDCUP-SWE-POL/
Fot. REUTERS/Tt News Agency

- Świadomość gry defensywnej najmłodszego uczestnika tego spotkania, Oskara Pietuszewskiego, jest równa zeru.(...) Jeżeli już ten Pietuszewski pokazał, ten nasz skarb, pokazał Kiwiorowi, że ma tam pójść, to co musi zrobić w tym momencie Oskar? Zaasekurować, prawda? A wiesz co on robi? Staje i dłubie w nosie - grzmiał Artur Wichniarek na Kanale Sportowym. Jego zdaniem to głównie 17-latek zawinił przy stracie decydującej bramki, po której reprezentacja Polski odpadła z rywalizacji. A co na ten temat sądzą portugalskie media?

Zobacz wideo Urban MUSI ZOSTAĆ nawet jeśli przegramy ze Szwecją

Portugalskie media ganią Pietuszewskiego

Na Półwyspie Iberyjskim głośno jest o porażce Biało-Czerwonych. A to z uwagi na fakt, że we wtorkowy wieczór na murawie pojawiło się aż trzech zawodników, grających na co dzień w FC Porto. Oprócz Pietuszewskiego, który wszedł dopiero po godzinie rywalizacji, od początku zameldowali się Jakub Kiwior i Jan Bednarek. Czy faktycznie najmłodszy z Polaków zaliczył słaby występ?

Większość redakcji po prostu odnotowała jego wejście. "Trio Porto w akcji, ale bez awansu. (...) Teraz przygotowują się do powrotu do klubu", "Z Bednarkiem i Kiwiorem w wyjściowym składzie, a także Pietuszewskim od 63. minuty, Polska zaprezentowała znacznie lepszą grę (...) ale ostatecznie nie cieszyła się z awansu" - pisały redakcje kolejno portocanal.sapo.pt i jn.pt.

Jednak "A Bola" napisała nieco więcej. "Z Pietuszewskim na boisku (tym razem piłkarz Porto nie zmienił losów spotkania, wpisując się do protokołu meczowego tylko za sprawą żółtej kartki za faul) gra zamieniła się w szachownicę, na której każda drużyna analizowała ruchy przeciwnika, zanim przejęła jakąkolwiek inicjatywę" - czytamy. Dziennikarze zasugerowali więc, że młody skrzydłowy nic wielkiego w tym starciu nie wykreował i zaprezentował się gorzej niż miało to miejsce w debiucie z Albanią (2:1).

Zobacz też: Wielki powrót do Ekstraklasy stał się faktem! Arka ogłosiła następcę Szwargi. 

Kiwior pod ostrzałem portugalskiej prasy

A co medium miało do powiedzenia na temat polskich obrońców, którzy grają dla Porto? Wytknęli błędy Kiwiorowi. "W 19. minucie Elanga posłał bombę na bramkę Polaków, wykorzystując chwilowy błąd w kryciu Kiwiora, improwizującego lewego obrońcy, który nie zdołał zapanować nad jego ruchem" - pisali dziennikarze. Ale to nie wszystko. Zganili go też za żółtą kartkę, jaką otrzymał w 43. minucie. "Niepotrzebna" - czytamy. Bednarkowi od tej redakcji się nie oberwało, ale Sport TV nie był dla niego tak litościwy, podobnie jak i dla Kiwiora. "Kiwior i Bednarek nie będą dobrze wspominać tego barażu. Ten mecz był dla nich prawdziwym koszmarem" - ocenili dziennikarze, co zacytował Polsat Sport, powołując się na PAP. 

Niezależnie od tego, kto bardziej lub mniej zawinił, Polska nie pojedzie na MŚ 2026. To pierwszy raz od 2014 roku, kiedy zabraknie jej na wielkiej imprezie - w 2016, 2020 i 2024 występowała na Euro, a w 2018 i 2022 jechała na mundiale. Passa została przerwana. Była to też pierwsza porażka Jana Urbana w roli selekcjonera. Do wtorkowego wieczora legitymował się pięcioma zwycięstwami i dwoma remisami.

Więcej o: