Mecz Szwecja - Polska na zawsze zostanie zapamiętany jako wielka trauma dla polskiej piłki. Choć drużyna Jana Urbana zdominowała rywala, grała z polotem i tworzyła więcej sytuacji, to ostatecznie przegrała 2:3. Decydujący cios zadał w 88. minucie Viktor Gyokeres, który zapewnił awans naszym rywalom. Polska zaś po raz pierwszy od 2014 r. nie wystąpi w finałach wielkiej piłkarskiej imprezy. Skutki już zaczynają być odczuwalne.
Brak awansu na mundial to brak dodatkowych wpływów do kasy PZPN-u, możliwości zbierania doświadczenia przez młodych piłkarzy i wreszcie spadek w rankingu FIFA. A to on decyduje m.in. o rozstawieniu w poszczególnych koszykach przy okazji różnych losowań. Już teraz Polacy zaliczyli w nim minimalny zjazd.
Tuż po meczu ze Szwecją Polska spadła w rankingu z 34. na 35. miejsce. Wyprzedziło nas Wybrzeże Kości Słoniowej. Przed nami wciąż jest m.in. Ukraina, Algieria czy Panama. Biało-Czerwonym za porażkę odjęto 13,46 punktu. W sumie mamy ich 1528 i do będącego przed nami WKS-u tracimy blisko pięć.
Zobacz też: Burza po decyzjach sędziego. Zieliński ujawnił, co usłyszał od arbitra
Wynik okazał się dla nas bardzo kosztowny (dla porównania za wygraną z Albanią zarobiliśmy 9,42 punktu). Szwecja, bowiem, od lat nie była w stanie zakwalifikować się na dużą imprezę. Ba, kiepsko poradziła sobie nawet w ostatnich eliminacjach. Miejsce w barażach dał jej przecież wynik w Lidze Narodów. Przez to w rankingu FIFA zajmowała ona dopiero 42. pozycję. Dzięki zwycięstwu nad Polską przesunęła się o cztery miejsca w górę i jest 38.
Niestety istnieje spore prawdopodobieństwo, że wkrótce Polacy spadną jeszcze niżej. Nie będziemy mieli bowiem szans na poprawienie swojego dorobku podczas mistrzostw świata w przeciwieństwie do kilku drużyn, które są za nami. Liderem rankingu FIFA jest obecnie Francja, która właśnie wyprzedziła drugą Hiszpanię i trzecią Argentynę.
Ranking FIFA po meczu Szwecja - Polska: