Polscy piłkarze nie odczarowali Sztokholmu. Ostatni raz nasz zespół wygrał w Szwecji w 1930 roku i nie zmieniło się to po finale baraży o mistrzostwa świata. Biało-czerwoni we wtorkowy wieczór przegrali 2:3 i pierwszy raz od 2014 roku nie pojadą na mundial.
Porażkę ze Szwedami w rozmowie z "Super Expressem" skomentował Jan Tomaszewski. Ekspert stwierdził, że winę za porażkę ponosi Jan Urban wraz ze swoim sztabem szkoleniowym.
- Moim zdaniem sztab szkoleniowy zawalił to spotkanie. Szwedzi nie wygrali z Polską. Niestety Polska przegrała to spotkanie. Zlekceważyliśmy Szwedów. Graliśmy bez defensywnego pomocnika, a przecież mówiliśmy, że musimy zagrać z tyłu na zero. Gdybyśmy tak zagrali, wynik byłby 2:0 lub 3:0 dla nas - zauważa w rozmowie z "Super Expressem" Tomaszewski.
Zobacz też: Burza po decyzjach sędziego. Zieliński ujawnił, co usłyszał od arbitra
Tomaszewski odniósł się również do wyborów personalnych trenera Urbana. Legendarny bramkarz w szczególności skrytykował wystawienie Przemysława Wiśniewskiego. Zdaniem eksperta fatalna gra Widzewa mocno odbija się na formie stopera.
- Wystawienie tutaj Wiśniewskiego było moim zdaniem pomyłką, bo niepotrzebnie graliśmy trzema obrońcami i doprowadziliśmy do tych błędów - analizuje. - Mówiliśmy o tym, że zarówno Drągowski, jak i Wiśniewski są zdołowani psychicznie. Grają w Widzewie, który jest wielkim niewypałem. Ci chłopcy są zdołowani na co dzień i on zostaje wystawiony do drużyny narodowej - analizuje Tomaszewski.
Mimo dużej krytyki spotkania ze Szwecją Tomaszewski stwierdził, że trener Urban powinien zostać na dłużej na stanowisku. Ekspert szczególnie docenił zaangażowanie i waleczność piłkarzy.
- Jestem dumny z chłopców, że walczyli. Naprawdę walczyli - podkreślał Tomaszewski.
Prezes PZPN Cezary Kulesza zapowiedział, że mimo braku awansu na mundial kontrakt trenera Urbana zostanie przedłużony.