Dramat Polaków w Solnie. Gol w 88. minucie pogrzebał marzenia o mundialu

Wielki dramat reprezentacji Polski. Biało-Czerwoni byli zespołem lepszym w finale baraży ze Szwecją, ale po straconym golu w 88. minucie przegrali w Solnej 2:3 i nie zagrają na mistrzostwach świata.
Szwecja - Polska
Screen TVP Sport

Reprezentacja Polski nerwowo rozpoczęła mecz rozegrany w Solnej pod Sztokholmem. Biało-Czerwoni mieli sporo strat na własnej połowie, nie potrafili poradzić sobie z pressingiem rywali. W dodatku po ledwie 20 minutach stracili gola.

Zobacz wideo

Po akcji lewą stroną Gabriel Gudmundsson podał w pole karne do Yasina Ayariego, który dobrze zgrał z pierwszej piłki do Elangi, a ten pięknym strzałem z 15 metrów pod poprzeczkę strzelił gola dla gospodarzy.

Polacy pokazali jednak charakter. Opanowali grę, potrafili wymienić więcej podań i zaczęli tworzyć sytuacje. W 26. minucie Cash dośrodkował z prawej strony do Karola Świderskiego, ten strzelił z dziesięciu metrów, ale kapitalnie odbił piłkę nogami Kristoffer Nordfeldt.

Bramkarz Szwecji w końcu popełnił błąd przy interwencji w 33. minucie. Nicola Zalewski przebiegł z piłką kilkadziesiąt metrów, wbiegł w pole karne i zdecydował się na strzał w długi róg bramki. Nordfeldt spóźnił się z interwencją i Polacy mogli cieszyć się z gola wyrównującego.

Kilkadziesiąt sekund później mogło być 2:1 dla Biało-Czerwonych, gdy po błędzie rywali Jakub Kamiński wbiegł w pole karne, strzelił z ośmiu metrów, ale świetnie obronił Nordfeldt. Bramkarz gospodarzy kapitalnie zatrzymał też próbę Kamińskiego w doliczonym czasie gry pierwszej połowy.

Niestety było to już przy wyniku 2:1 dla Szwecji. W 44. minucie w niegroźnej sytuacji przy linii bocznej Polacy sfaulowali Elangę. Z prawej strony z rzutu wolnego dośrodkował Benjamin Nygren, a Gustaf Lagerbielke uprzedził obrońców oraz bramkarza i strzałem głową z trzech metrów wbił gola.

Polacy byli lepsi, mieli więcej dobrych okazji, strzałów (9-2), rzutów rożnych (6-0!), dłużej byli przy piłce (59-41 proc.), a mimo to przegrywali do przerwy. W dodatku dwa gole stracili po zaledwie dwóch strzałach rywali! 

Jako pierwsi w drugiej połowie groźną akcję stworzyli gospodarze. W 53. minucie po dośrodkowaniu z prawej strony Jesper Karlstrom strzelił głową z sześciu metrów, ale tuż obok słupka. 

Chwilę później Polacy zagrali piękną, kapitalną akcję, po której wyrównali. Po dośrodkowaniu z prawej strony Casha, piłkę głową przedłużył w polu karnym Kamiński, wbiegający na długi słupek Zalewski na drugim metrze zgrał do Świderskiego, a ten dostawił nogę do pustej bramki! To był absolutny majstersztyk, akcja godna najlepszych zespołów świata. 

Po tym golu to Polacy byli bliżej trzeciego gola - m.in po rzucie wolnym Lindelof wybił piłkę z linii bramkowej! W 79. minucie Kamiński strzelał z woleja z 10 metrów, ale trafił w obrońcę. Tak jak w meczu z Ukrainą, w roli rezerwowego wszedł Oskar Pietuszewski, ale tym razem jego zmiana niewiele wniosła. 

Niestety w 88. minucie druga groźna akcja w tej części zakończyła się golem dla gospodarzy. Najpierw Polaków uratował dobrą interwencją Grabara, potem słupek po strzale Bergvalla, aż wreszcie Gyokeres uprzedził Wiśniewskiego i skutecznie dobił z czterech metrów. Na odpowiedź Polakom nie starczyło czasu.

Zobacz także: Katastrofa Polaków w eliminacjach do Euro. Gorzej się nie dało

Szwecja - Polska 3:2 (2:1)

  • Bramki: Elanga (22.), Lagerbielke (43.), Gyokeres (88.) - Zalewski (33.), Świderski (55.). 
  • Szwecja: Nordfeldt - Svensson, Lagerbielke, Starfelt, Lindelof, Gudmundsson - Elanga (69. Bergvall Ż), Ayari (92. Svanberg), Karlstrom (69. Zeneli), Nygren (81. Lundgren) - Gyokeres. 
  • Polska: Grabara - Wiśniewski, Bednarek, Kiwior Ż - Cash (91. Grosicki), Zieliński, Szymański, Zalewski (92. Piątek Ż), Kamiński - Lewandowski, Świderski (63. Pietuszewski Ż). 
  • Sędziował: Slavko Vincić (Słowenia). 
Więcej o: