Reprezentacja Polski we wtorek rozegra mecz finałowy w barażach o awans na mistrzostwa świata. Jej rywalem będą Szwedzi. Do drużyny po zawieszeniu kartkowym wraca Nicola Zalewski, więc Jan Urban musiał dokonać zmian w kadrze meczowej.
Na oficjalnej liście ze składami na stronie UEFA pojawiło się nazwisko Zalewskiego. Urban skreślił za to dwóch piłkarzy. W meczu ze Szwecją zabraknie Arkadiusza Pyrki, który razem z Bartoszem Mrozkiem obejrzy mecz z wysokości trybun. Przypomnijmy, że kadra meczowa liczy 23 zawodników.
Pyrka w meczu z Albanią wszedł na boisko w doliczonym czasie gry, notując drugi występ w narodowych barwach. Mrozek wciąż czeka na debiut w kadrze. W jego przypadku jasne było, że jest zawodnikiem przewidzianym jedynie do treningu. W hierarchii wyżej znajdują się dziś Kamil Grabara, Bartłomiej Drągowski i Mateusz Kochalski.
Dużym wzmocnieniem kadry jest powrót Zalewskiego, który był jej główną postacią - zwłaszcza za kadencji Michała Probierza. Jan Urban z pewnością wierzy, że zawodnik Atalanty będzie istotnym elementem jego finałowej układanki.
"W rolach dziesiątek Urban ustawi obecnego na poniedziałkowej konferencji prasowej Jakuba Kamińskiego i wracającego do składu po zawieszeniu za żółte kartki Nicolę Zalewskiego. Występ tego drugiego jest pewien, co na przedmeczowej konferencji prasowej potwierdził sam Urban" - pisze na Sport.pl Konrad Ferszter, nasz wysłannik w Sztokholmie, analizując potencjalny skład na mecz ze Szwecją.
- Przy zawodniku o takich umiejętnościach nie możemy sobie pozwolić, żeby siedział na ławce. Czy będzie asem w rękawie? Oby tak było. Piłkarz, który rozgrywa tak dużo spotkań i dostaje kilka dni więcej odpoczynku, powinien czuć się bardzo dobrze i być w wysokiej dyspozycji. Bardzo liczymy na Nicolę - tak o samym Zalewskim mówił z kolei Jan Urban.
Mecz Szwecja - Polska we wtorek 31 marca o 20:45. Zapraszamy do śledzenia relacji na Sport.pl i w aplikacji mobilnej.