Reprezentacja Polski ma przed sobą finał baraży o mistrzostwa świata 2026. Jej rywalem będzie Szwecja, a mecz odbędzie się na Strawberry Arena w Solnie (na północ od Sztokholmu). Wyjaśniło się, czy kadra Jana Urbana będzie mogła liczyć na wsparcie z trybun prezydenta Karola Nawrockiego.
Głowa państwa w piątek 27 marca rozpoczęła dwudniową wizytę w Stanach Zjednoczonych. Choć byłaby możliwość, aby dotarła na wtorkowy mecz, to do tego nie dojdzie. "Jak wynika z nieoficjalnych informacji płynących z Polskiego Związku Piłki Nożnej, prezydent Nawrocki nie zdecydował się na wyjazd do Sztokholmu" - przekazał "Przegląd Sportowy" Onet.
Sprawa nie była prosta. "Decyzja o tym i tak musiałaby zapaść niemal w ostatniej chwili. Dopiero w czwartek późnym wieczorem okazało się, że Polska będzie ze Szwecją rywalizować na wyjeździe o awans na mundial" - dodano. O ile już dawno temu było jasne, iż Polacy półfinał baraży rozegrają u siebie, o tyle bardzo niewiele było wiadomo, co będzie z drugim, wyjazdowym spotkaniem - czy będzie to finał baraży, czy mecz towarzyski z przegranym drugiego półfinału. Oraz czy kadra Urbana wystąpi w Walencji (tam jako gospodarz gra Ukraina) czy właśnie w Szwecji. Choć polscy piłkarze pozostali w grze o mundial, to na Strawberry Arena nie będą wspierani przez prezydenta.
Tym samym nie dojdzie do powtórki z wydarzeń, jakie miały miejsce po czwartkowym meczu z Albanią (2:1) na Narodowym. 45-latek pojawił się w szatni drużyny narodowej i, zgodnie z tradycją szatni, zapytał: "Kto wygrał mecz?", na co piłkarze gromko odpowiadali: "Polska". Następnie Nawrocki wyściskał piłkarzy.
Sprawdź także: Mają 1500 mieszkańców. Zagrają w Lidze Mistrzów!
Jego zachowanie nie przypadło do gustu m.in. Markowi Migalskiemu, byłemu europosłowi Prawa i Sprawiedliwości, czy Zbigniewowi Bońkowi. - Bardziej by mi pasowało, jakby wszedł i powiedział "panowie, piękna walka, dziękuję, że wygraliśmy ciężki mecz, robimy krok do przodu, za kilka dni macie następny mecz, także liczę na to, że wspólnie razem dobrze się spiszemy, trzymajcie się". Natomiast taka demonstracja kto wygrał, mnie to nie przekonało. Natomiast on ma pełne prawo do tego, to jest jego sprawa - mówił były prezes PZPN.
Finał baraży o mistrzostwa świata 2026 pomiędzy Szwecją a Polską zostanie rozegrany we wtorek 31 marca o godz. 20:45. Już teraz zachęcamy do śledzenia relacji tekstowej na Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.