Zapytali Tuska o mecz Polska - Albania. "Mam serce pełne obaw"

W czwartkowy wieczór reprezentacja Polski zmierzy się z Albanią w półfinale baraży o mundial. Na konferencji prasowej poświęconej cenom paliwa o ten mecz został zapytany premier Donald Tusk. Nie chciał obstawić wyniku, ale przestrzega naszych piłkarzy przed najbliższym rywalem.
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl

Na ten dzień czekało mnóstwo fanów piłki w Polsce. Biało-Czerwoni zmierzą się z Albanią na PGE Narodowym w półfinale baraży o mistrzostwa świata. To rywal, którego dobrze znamy z ostatnich lat, bo nie raz trafialiśmy na niego w eliminacjach do ważnych imprez. Teraz los skojarzył nas w barażach o mundial. Na stadionie w Warszawie na trybunach zasiądzie najprawdopodobniej komplet kibiców

Zobacz wideo Potulski w reprezentacji Polski? "Kolejny piłkarz znikąd"

Tusk zmartwiony. "Przestrzegam przed łatwym optymizmem"

W czwartek odbyła się konferencja prasowa premiera Donalda Tuska, która była poświęcona cenom paliw. Nie zabrakło jednak także wątku sportowego. Polityk został poproszony o opinię przed tym meczem. Na samym początku zasugerował, że nie będzie mógł się pojawić na PGE Narodowym. Na spotkaniu pojawi się natomiast m.in. prezydent Karol Nawrocki. 

- Wiecie, że uważam piłkę nożną za kwestię poważną, więc mam serce pełne obaw, że będziemy w tym czasie głosować w Sejmie - powiedział Tusk. 

Premier nie odważył się obstawić wyniku, ale podkreślił, że Polaków czeka trudna przeprawa. Tusk uważa Albańczyków za niewygodnego rywala. 

- Wiecie, jak politycy zaczynają prognozować, to jest na odwrót. Będę trzymał kciuki. Przestrzegam przed łatwym optymizmem, przez długie lata wydawało się, że Albania to wymarzony przeciwnik dla każdego. Ci, którzy znają się trochę na piłce, wiedzą, że Albania to jest bardzo wymagający przeciwnik - ocenił. 

Wyjątkowy mundial przed nami

Tusk wyraził dużą nadzieję na to, że baraże zakończą się pomyślnie dla reprezentacji Polski i za blisko trzy miesiące zobaczy Biało-Czerwonych na mistrzostwach świata. Te po raz pierwszy w dziejach odbędą się w trzech krajach - Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie. Wystąpi w nim także rekordowa liczba drużyn - 48.

Jeśli w czwartek Polska pokona Albanię w półfinale baraży, to pięć dni później zagra na wyjeździe z kimś z duetu Ukraina/Szwecja.

Więcej o: