Za jedenaście dni reprezentacja Polski może wywalczyć awans na mistrzostwa świata w USA, Meksyku i Kanadzie. Zespół Jana Urbana zagra najpierw u siebie z Albanią (26.03) w półfinale baraży, a potem, w przypadku wygranej, trafi na lepszy zespół z pary Szwecja - Ukraina (31.03). Polska podejdzie do starcia z Albanią mocno osłabiona, ponieważ na to spotkanie "wykartkował się" Nicola Zalewski.
Zdecydowanie największym osłabieniem dla naszej kadry jest brak bramkarza Łukasza Skorupskiego, który ma problemy z mięśniem dwugłowym i wróci do gry dopiero w maju. To sprawia, że numerem jeden prawie na pewno będzie Kamil Grabara, choć selekcjoner nie skreśla Bartłomieja Drągowskiego. Drugą absencją w kadrze jest napastnik Adam Buksa, ze względu na uraz łydki.
Ostatecznie selekcjoner wziął do kadry tylko jednego debiutanta, zamiast spodziewanych trzech czy nawet czterech. Zdecydowanie najbardziej kibice domagali się Oskara Pietuszewskiego i 17-latek został nagrodzony przez Jana Urbana za swoje dobre występy w FC Porto.
A kto może czuć się zawiedziony? W medialnych spekulacjach padały nazwiska Kacpra Potulskiego, Marcela Reguły i Mateusza Lisa, ale ostatecznie nie znaleźli się w kadrze.
Zobacz też: Zaskakujące wieści ws. bramkarza Barcelony. Długo na to czekał
Powołania do reprezentacji Polski nie też piłkarze, którzy mogli na nie liczyć w związku z wysoką formą w rodzimej lidze. Chodzi m.in. o Bartosza Nowaka (GKS Katowice), Sebastiana Bergiera (Widzew Łódź) czy Karola Czubaka (Motor Lublin).
Relacje tekstowe na żywo z meczów reprezentacji Polski w barażach do mistrzostw świata w Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.