Do meczu Polska - Albania coraz bliżej. Ostatnie tygodnie rozgrzewają kibiców znad Wisły głównie w kontekście powołań, które już 20 marca ogłosi selekcjoner Jan Urban. Czy w kadrze znajdzie się miejsce dla debiutantów? Czy jednak o awans na mistrzostwa świata powalczą starzy wyjadacze? To okaże się już niebawem.
Jedno jest pewne - niezależnie od tego, kto dołoży swoją cegiełkę do wywalczenia promocji na najważniejszą imprezę reprezentacyjną, zasłuży na słowa uznania... i nie tylko. Jak poinformował Mateusz Ligęza z Radia ZET, kadrowicze w przypadku pokonania Albanii, a następnie kogoś z pary Ukraina - Szwecja, otrzymają naprawdę sporą premię finansową.
- Jeśli Polska awansuje na mundial, kadrowicze mają otrzymać od PZPN bardzo dużą premię - to ok. 40% od gwarantowanych 10,5 mln dolarów, które dla uczestników fazy grupowej MŚ wypłaci FIFA - napisał na portalu X. Jak łatwo wyliczyć, do podziału zostanie rozdysponowane ok. 4,2 mln dolarów, czyli ponad 15 mln złotych.
Premia, mundial i reprezentacja Polski - skojarzenia kibiców z pewnością są jasne. Pod wpisem Ligęzy od razu posypały się żarty odnośnie sytuacji z 2022 roku, gdy premie w wysokości 30 mln zł za wyjście z grupy na mundialu w Katarze miał zaoferować ówczesny premier Mateusz Morawiecki, co poróżniło reprezentantów. "Trzy śmiercionośne hasła polskiej piłki" - czytamy we wpisie jednego z kibiców.
Ostatecznie jednak w 2022 roku tak wielkich pieniędzy nikt nie zobaczył na oczy, gdyż premier wycofał się ze swojej obietnicy. Tu sytuacja jest zgoła inna - PZPN otrzyma pieniądze od FIFA, a następnie ma je przekazać piłkarzom w ramach wynagrodzenia.
Mecz Polska - Albania zaplanowano na 26 marca na PGE Narodowym w Warszawie. Pierwszy gwizdek sędziego wybrzmi o godz. 20:45. Równolegle rozgrywany będzie drugi półfinał baraży pomiędzy Ukrainą a Szwecją.
Zobacz też: Nowa firma ubierze reprezentację Polski? Zmiana po 17 latach