I nie piszemy tu o Oskarze Pietuszewskim. Po pierwsze, zawodnik robiący furorę w Porto ma 17 lat. Po drugie zaś, były gracz Jagiellonii zapewne dostanie powołanie do dorosłej kadry na najważniejsze jak dotąd spotkania pod wodzą Urbana. Tym razem mowa o Kacprze Potulskim.
Potulski to 18-letni środkowy obrońca, który coraz częściej pojawia się w pierwszej jedenastce zespołu z Moguncji. W ostatnim spotkaniu ligowym przeciwko Stuttgartowi (2:2) cały mecz przesiedział na ławce rezerwowych. Być może jednak ma to związek z czwartkowym spotkaniem w 1/8 finału Ligi Konferencji przeciwko Sigmie Ołomuniec. Urodzony w Gdańsku obrońca regularnie pojawia się w składzie Mainz w tych rozgrywkach. Nie zagrał tylko przeciwko Lechowi Poznań, w pozostałych spotkaniach fazy ligowej 4-krotnie meldował się w pierwszej "11".
W Bundeslidze Potulski gra z różnym natężeniem. Nie przeszkadza to jednak niemieckim dziennikarzom w komplementowaniu młodego Polaka i jednoczesnym wieszczeniu jego transferu do większych klubów.
"18-latek z Mainz został sklasyfikowany jako 'elitarny talent' w raportach skautów Bundesligi po udanym sezonie. Z 67 odbiorami i 30 wygranymi pojedynkami główkowymi, młody obrońca przyciągnął uwagę wielu czołowych klubów. Pomimo kontraktu do 2028 r., kilku gigantów niemieckiej piłki nożnej już złożyło oferty transferowe do Mainz" - napisał jeden z nich.
O jakie kluby chodzi? Między innymi o Leverkusen, Borussię Dortmund, ale także Bayern Monachium ma przyglądać się postępom Potulskiego. Poza tym - 18-latek zwrócił na siebie uwagę wysłannikom ekip z Premier League (Chelsea, Brighton).
Kacper Potulski nie mógł także umknąć "radarom" Jana Urbana. Selekcjoner 20 marca ogłosi ostateczny kształt reprezentacji Polski na bój (oby - boje) o udział w mistrzostwach świata.
"Wiele wskazuje na to, że w jedynce zawita nowy zawodnik, Kacper Potulski. 18-letni zawodnik FSV Mainz, jak słyszymy, jest co prawda w składzie kadry U21, ale tzw. szeroka kadra Urbana nie została jeszcze ogłoszona i bardzo możliwe, że Potulski się w niej znajdzie" - donosi Przegląd Sportowy Onet.
Nawet, jeśli te spekulacje potwierdzą się, trudno oczekiwać, by obrońca Mainz był poważnie brany pod uwagę w kontekście pierwszej jedenastki na którykolwiek mecz barażowy. Tym bardziej że Jan Urban preferuje ustawienie z trzema defensorami.
Pojedynek z Albanią zacznie się 26 marca o godzinie 20.45. Jeśli Polacy wygrają, wówczas 31 marca zmierzą się ze zwycięzcą meczu Ukraina-Szwecja. Do mundialu Ameryce Północnej awansuje tylko triumfator baraży.