Media: Złe wieści dla Urbana. 51-krotny reprezentant nie zagra w barażach

Według medialnych informacji, w kadrze meczowej na marcowe baraże o awans na MŚ zabraknie Przemysława Frankowskiego. Jakie są tego powody?
!trening na zgrupowaniu przed EURO
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Wielkimi krokami zbliżają się baraże o awans na mistrzostwa świata, które w czerwcu i lipcu odbędą się w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku. Wygląda na to, że podczas marcowego zgrupowania do dyspozycji Jana Urbana nie będzie jeden z bardziej doświadczonych kadrowiczów.

Zobacz wideo Kosecki o decyzji Królewskiego: Dziwię się jego decyzji, Wiśle może zabraknąć punktów w walce o Ekstraklasę

Frankowski nie zagra w kadrze? "Fakt" ujawnił plan 

"Jak dowiedział się "Fakt", Przemysław Frankowski nie zostanie powołany na marcowe zgrupowanie reprezentacji Polski. Skrzydłowy francuskiego Stade Rennes zmaga się obecnie z urazem łydki, który wyklucza go z gry w najbliższym czasie. To sprawia, że nie będzie do dyspozycji selekcjonera Jana Urbana podczas zbliżających się barażowych spotkań o awans na mistrzostwa świata" - czytamy we wspomnianym źródle.

Frankowski ostatni ligowy mecz rozegrał 31 stycznia. Zagrał 56 minut w przegranym 0:4 spotkaniu z Monaco. Od tego czasu opuścił już sześć spotkań. Skrzydłowy został piłkarzem Stade Rennes w sierpniu ubiegłego roku. Został wypożyczony z Galatasaray.

Przypomnijmy, że Frankowski to jeden z najbardziej doświadczonych zawodników polskiej kadry. Wkrótce - 12 kwietnia - skończy 31 lat, a w drużynie narodowej rozegrał już 51 meczów. Strzelił w nich trzy gole. Był ważnym ogniwem drużyny, która dwa lata temu awansowała na mistrzostwa Europy w Niemczech. 

Za kadencji Jana Urbana rozegrał tylko 45 minut - w towarzyskim meczu z Nową Zelandią. Zabrakło go już na listopadowym zgrupowaniu.

Półfinałowy mecz Polska - Albania zaplanowany został na czwartek 26 marca na Stadionie Narodowym w Warszawie. Finał - czas pokaże czy z udziałem Biało-Czerwonych - rozegrany zostanie 31 marca w Walencji lub Sztokholmie. Wszystko zależy od tego, kto okaże się lepszy z drugiego półfinału, w którym Ukraina podejmie Szwecję.

Więcej o: