Dubletem Polak zgłosił akces do kadry. Już dostał wiadomość od Urbana

Tymoteusz Puchacz ostatni mecz w reprezentacji Polski rozegrał w listopadzie 2024 r. Od tamtej pory w ogóle nie był powoływany do kadry. Czy coś się w tej kwestii zmieni w kontekście nadchodzących baraży do MŚ? W czwartek piłkarz przypomniał o sobie kibicom, strzelając dwa gole w Pucharze Azerbejdżanu. Ostatnio przyznał też, że miał kontakt z selekcjonerem Janem Urbanem.
-Mecz pilki noznej Polska - Anglia w Warszawie
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Tymoteusz Puchacz w reprezentacji Polski zanotował 15 występów. W drużynie narodowej widział go chociażby poprzedni szkoleniowiec - Michał Probierz. Regularnie powoływał go na zgrupowania, choć wielu okazji do gry nie dawał. Po raz ostatni 27-letni piłkarz pokazał się w biało-czerwonych barwach w przegranym 1:2 meczu ze Szkocją w Lidze Narodów. Później ani Probierz, ani Jan Urban miejsca dla niego nie widzieli. Czy teraz będzie inaczej?

Zobacz wideo Tu wychował się Kacper Tomasiak! Odwiedziliśmy jego rodzinne strony

Puchacz błysnął w Pucharze Azerbejdżanu. Dał sygnał Urbanowi

Decyzja należy oczywiście do selekcjonera Urbana. Puchacz robi jednak wszystko, by zostać przez niego dostrzeżonym. Ze znakomitej strony pokazał się w czwartkowym ćwierćfinale Pucharu Azerbejdżanu, w którym odegrał kluczową rolę. W starciu z Gabalą popisał się dubletem. Najpierw w 31. minucie oddał fenomenalny strzał z dystansu, a w 62. sam przejął piłkę w środku pola, ruszył z indywidualnym rajdem w pole karne i przymierzył przy dalszym słupku.

Dwa trafienia Polaka nie wystarczyły jednak, by jego Sabah Baku odniósł zwycięstwo w regulaminowym czasie. Dosłownie w samej końcówce dwa gole dla rywala strzelił Ismahil Akinade i doprowadził do dogrywki. A niej obie drużyny zdobyły po jednej bramce. O losach awansu przesądziły więc rzuty karne. Piłkarze Sabahu wykonywali je bezbłędnie. Do jednej podszedł również Puchacz i także się nie pomylił. Gracze z Baku zwyciężyli w konkursie jedenastek 4:2 i zameldowali się w półfinale, gdzie czeka na nich mistrz kraju - Karabach Agdam.

Urban już kontaktował się z Puchaczem. "To była jego pierwsza wiadomość"

Czy zatem Puchacz po tak dobrym występie może spodziewać się powołania? Jeszcze przed meczem z Gabalą udzielił wywiadu portalowi Weszło.com, w którym zdradził, że jakiś kontakt z selekcjonerem miał, choć niezbyt duży. - Trener Urban napisał mi życzenia urodzinowe 23 stycznia. To była jego pierwsza wiadomość na WhatsApp do mnie, bo nigdy wcześniej nie rozmawialiśmy. Pewnie gdzieś tam mnie oglądają i na jakimś radarze jestem, bo to nie żadna tajemnica, że w Polsce za wielu lewych obrońców nie ma. A co z tego wyniknie? No to zobaczymy - mówił.

Najbliższy mecz reprezentacja Polski rozegra 26 marca. Spotka się wtedy z Albanią na Stadionie Narodowym przy okazji półfinału baraży o awans na mistrzostwa świata 2026. Jeśli wygra, 31 marca czeka ją wyjazdowy finał z Ukrainą lub Szwecją. - Jakbym został powołany to super, ale nie jest tak, że to rozkminiam. Raczej to by było w formie miłego zaskoczenia - przyznał szczerze sam piłkarz.

Więcej o: