W drugiej połowie marca reprezentacja Polski będzie walczyć o awans na mistrzostwa świata, które odbędą się latem w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie. Najpierw kadra Jana Urbana zagra w półfinale z Albanią na Stadionie Narodowym (26.03), a potem w przypadku wygranej zmierzy się na wyjeździe z lepszym z pary Szwecja - Ukraina (31.03). Przed 20 marca PZPN oficjalnie ogłosi listę powołań na marcowe zgrupowanie. Na szczęście znajdzie się na niej Robert Lewandowski, ponieważ pęknięty oczodół nie wykluczy go z gry na długi czas.
Należy się spodziewać, że Urban powoła kilku piłkarzy występujących w Ekstraklasie. Wojciech Kowalczyk stwierdził w filmie na kanale YouTubowym "WeszłoTV", że pewniakiem do powołania powinien być Taras Romanczuk z Jagiellonii Białystok.
- Co byśmy nie mówili, to od razu było widać, że w meczu Jagiellonii z Fiorentiną w Białystoku jest cieniutko bez Tarasa. Ale jak pojawił się w ważnym meczu we Florencji, to był jednym z najlepszych piłkarzy tego widowiska, które zaproponowała Jagiellonia. Romanczuk jest lepszy od Slisza, bo Slisz jest tylko do przerwania akcji i podania piłki do najbliższego. Taras ma dużo więcej. Mam nadzieję, że Polacy będą chcieli atakować, bo Urban sobie taką rzecz wymyślił. To piłkarz dosyć kompletny na tę reprezentację - powiedział.
Pojawiały się też głosy, że na powołanie do kadry zasłużył Bartosz Nowak z GKS-u Katowice, który w tym sezonie ma 12 goli i 11 asyst po 25 meczach. - Może się okazać, że potrzebujemy zawodników na drugi mecz, który w razie porażki może okazać się meczem towarzyskim. Tu nagrodą dla Nowaka byłby taki mecz. Wygląda na najlepszego polskiego pomocnika w Ekstraklasie - dodał Kowalczyk.
Przy okazji tej dyskusji Kowalczyk zaznaczył, że zapewne Urban powoła Bartosza Kapustkę (Legia Warszawa), Bartłomieja Drągowskiego czy Przemysława Wiśniewskiego (obaj Widzew Łódź), choć ci zawodnicy są zamieszani w walkę o utrzymanie w Ekstraklasie.
Zobacz też: Jagiellonia pobije rekord transferowy?
- Ulubieńcami Urbana są piłkarze Legii. Walka o utrzymanie może być co sezon - można się przyzwyczaić lub nie. Walka o mistrzostwo świata jest raz na cztery lata. Kapustkę można powołać, jeżeli Urban jest zakochany w tym zawodniku. Widziałem lepszych i ciekawszych bramkarzy od Drągowskiego - tłumaczył Kowalczyk.
Były reprezentant Polski zachęcał też selekcjonera do tego, by powołanie otrzymał Oskar Pietuszewski z FC Porto, który mógłby zagrać w meczu z Albanią w obliczu zawieszenia u Nicoli Zalewskiego.