Urban wypalił nagle o Lewandowskim. "Takiej dyskusji w polskiej piłce nie było"

88 - tyle goli strzelił Robert Lewandowski w barwach reprezentacji Polski. Można się jednak zastanawiać, czy bramek na jego koncie nie mogło być więcej. O przyczynach braku skuteczności "Lewego" w niektórych spotkaniach kadry narodowej w rozmowie z serwisem "Flashscore" wprost mówił selekcjoner Jan Urban. Jego zdaniem wynika to przede wszystkim z jednej rzeczy.
Jan Urban powiedział o Robercie Lewandowskim (w kółku)
Screenshot: Flashscore, fot. REUTERS / Vincent West

Jedną z pierwszych decyzji Jana Urbana po objęciu stanowiska selekcjonera reprezentacji Polski, było przywrócenie opaski kapitańskiej na ramię Roberta Lewandowskiego. Tę 37-latkowi odebrał Michał Probierz i przekazał Piotrowi Zielińskiemu, co wywołało niemałą burzę i doprowadziło do tymczasowej rezygnacji "Lewego" z gry z orzełkiem na piersi.

Zobacz wideo Lewandowski trafi do MLS? Kosecki: Często to powtarzał, na pewno ma plan

Ostatecznie snajper FC Barcelony pojawił się na wrześniowym zgrupowaniu i zagrał od pierwszej minuty w meczach z Holandią i Finlandią. W tym drugim starciu udało mu się strzelić gola i zanotować asystę. To był początek udanej serii Lewandowskiego, która potrwała już do końca eliminacji do mistrzostw świata.

W październikowym spotkaniu przeciwko Litwie znów trafił do siatki, w rewanżowej rywalizacji w listopadzie asystował przy golu Jakuba Kamińskiego z Holandią, a na Malcie dołożył kolejną bramkę i decydujące podanie. Tym samym "Lewy" walnie przyczynił się do awansu reprezentacji do baraży o tegoroczny mundial.

Tak Urban mówi o Lewandowskim. "Jest "killerem" w polu karnym"

Mimo to, od lat polscy kibice prowadzą dyskusję na temat tego, czy 163-krotny reprezentant kraju jest zawodnikiem wystarczająco przydatnym dla kadry narodowej. Lewandowskiemu niejednokrotnie zarzucano brak skuteczności i niemoc strzelecką, gdy przychodziło do gry w biało-czerwonych barwach. Inaczej do tej sprawy podchodzi trener Urban.

- Wydaje mi się, że wszyscy oczekujemy efektywnego Roberta Lewandowskiego. Roberta, który jest "killerem" w polu karnym - zaczął selekcjoner w rozmowie na łamach serwisu Flashscore. - Natomiast żeby tak się stało, trzeba zapewnić serwis. Robert w każdej drużynie strzela dużo bramek, czy w Zniczu Pruszków, czy w Lechu Poznań, Dortmundzie, Bayernie czy Barcelonie, czy w reprezentacji Polski. Zawsze, kiedy drużyna stwarzała sytuacje podbramkowe, on potrafi się odnaleźć w polu karnym - stwierdził Urban i podkreślił, że jego zdaniem to właśnie brak odpowiedniego obsłużenia "Lewego" skutkował meczami w narodowych barwach z zerowym dorobkiem bramkowym.

Brak odpowiedniego serwisu piętą achillesową

- Wydaje mi się, że zawsze reprezentacja miała do dyspozycji Roberta efektywnego. Natomiast nie zawsze reprezentacja była w stanie stworzyć dość sytuacji i obsłużyć Roberta takim serwisem, żebyśmy mogli powiedzieć "myśmy go obsłużyli, ale Robert nie wykorzystał". Takiej dyskusji w polskiej piłce czy o polskiej reprezentacji raczej nie było. Jeśli Robert był niewidoczny, to był niewidoczny dlatego, że nie miał z czego strzelić bramki. Chociaż czasem potrafił, jak się to mówi, "z niczego" strzelić bramkę. I reprezentacja takiego Roberta potrzebuje - zaznaczył 63-letni szkoleniowiec.

Urban wymienił również najważniejsze cechy Lewandowskiego, które sprawiły, że w swojej karierze - zarówno klubowej, jak i reprezentacyjnej - strzelił już 709 goli, w tym 88 z orzełkiem na piersi. A pamiętać należy, że ten licznik wciąż bije.

- Ma niesamowitą łatwość wykończenia akcji bramką. Taką zimną krew i umiejętność znalezienia się tam, gdzie często przeciwnik nie przewiduje, że piłka akurat pójdzie. Poza tym jego znakomita antycypacja, jeśli chodzi o obrońców: potrafi ich zgubić, wyprzedzić, uciec za plecy i tak dalej. Wszystko to połączone z wykończeniem akcji powoduje, że ma tyle bramek, ile ma - zauważył selekcjoner reprezentacji Polski.

Czy kolejne bramki "Lewego" w narodowych barwach ujrzymy już podczas marcowych baraży o mundial? Przekonamy się już 26 marca, kiedy reprezentacja Polski podejmie na PGE Narodowym kadrę Albanii w półfinałowym starciu o awans do tegorocznych mistrzostw świata.

Zobacz też: Polska nie ma szans w barażach do MŚ?! "Sześciu zawodników moglibyśmy wystawić"

Więcej o: