Ostatnie tygodnie Michała Probierza w roli selekcjonera reprezentacji Polski nie były udane. Przepychanka z Robertem Lewandowskim, którego najpierw pozbawił opaski kapitańskiej, a następnie otrzymał informację że napastnik Barcelony w kadrze pod jego wodzą już nie zagra. Do tego słaby mecz z Finlandią w Helsinkach (1:2) i perspektywa zaprzepaszczenia szansy na awans na MŚ. Probierz odszedł w lipcu, ale wydawało się, że wcale nie tak długo zabawi na trenerskim bezrobociu. Mógł zostać selekcjonerem innej reprezentacji. Ostatecznie nie zostanie.
"Nominacja miesiąca. Bajsufinow zrezygnował z przedrostka "pełniący obowiązki". Talgat Bajsufinow został oficjalnie zatwierdzony na stanowisko trenera reprezentacji Kazachstanu w piłce nożnej. Kazachska Federacja Piłki Nożnej (KFF) podjęła decyzję o podpisaniu z 56-letnim trenerem pełnego kontraktu" - grzmi portal offside.kz.
Jaki ma to związek z Probierzem? W październiku w przestrzeni medialnej pojawiły się informacje mówiące o tym, że były selekcjoner polskiej kadry może objąć reprezentację Kazachstanu. Nie byłby pierwszym trenerem spoza tego kraju, który prowadziłby drużynę narodową. Przed laty opiekunem Kazachstanu był Stanisław Czerczesow, W latach 2008-2010 Kazchów prowadził Niemiec Bernd Storck.
Bajsufinow to jedna z najważniejszych postaci kazachskiej piłki. Zagrał w pierwszym, historycznym meczu reprezentacji przeciwko Turkmenistanowi (1992). Drużynę narodową objął już po raz trzeci w karierze. Przed laty prowadził jako tymczasowy szkoleniowiec. Teraz - w końcu dostanie szansę jako stały selekcjoner. Od września tego roku Kazachowie przegrali tylko jeden mecz. 0:1 ulegli Wyspom Owczym, ale potrafili za to zremisować z Belgią 1:1.