Aby wyprzedzić Holandię w grupie G, Polakom nie wystarczy wygrana w piątkowym meczu. Musimy liczyć także na wpadkę rywali w meczu z Litwą. Za to niemal pewne jest drugie miejsce Polaków, które daje nam baraże. Nad trzecią Finlandią mamy trzy punkty przewagi, ale Finowie rozegrali mecz więcej.
Na papierze wiele kwestii wydaje się więc rozstrzygniętych, a remis w piątkowym spotkaniu zadowalałby obie reprezentacje. Jednak nie oznacza to, że Jan Urban nie miał powodów do zmartwień. Tuż przed startem zgrupowania z kadry wypadli Łukasz Skorupski, Jan Bednarek i Krzysztof Piątek. O ile z dużym prawdopodobieństwem można było zakładać, że napastnik katarskiego Al-Duhail w meczu z Holendrami pełniłby rolę zmiennika Roberta Lewandowskiego, o tyle strata podstawowego bramkarza i obrońcy jest sporym osłabieniem.
Jan Urban postanowił, że bramkarza Bolonii między słupkami zastąpi Kamil Grabara, a zamiast obrońcy FC Porto zagra Jan Ziółkowski. W defensywie nastąpiła także zmiana Przemysława Wiśniewskiego, który pauzuje za żółte kartki. W jego miejsce wskoczył Tomasz Kędziora. Z tego samego powodu w składzie Polaków zabrakło Bartosza Slisza. Jan Urban nie zdecydował się na grę z innym defensywnym środkowym pomocnikiem. Z tego powodu w drugiej linii zagrają Piotr Zieliński i Sebastian Szymański.
Mecz Polska - Holandia rozpocznie się w piątek 14 listopada o g. 20:45 na Stadionie Narodowym w Warszawie. Zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej na żywo na Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.