Reprezentację Polski czekają w listopadzie dwa ważne mecze w ramach eliminacji do przyszłorocznych mistrzostw świata. Biało-Czerwoni najpierw zmierzą się przed własną publicznością w hitowym starciu z reprezentacją Holandii, a potem zagrają na zakończenie eliminacji - na wyjeździe z outsiderem grupy - Maltą.
Trener Jan Urban w piątek w południe ogłosił powołania do reprezentacji Polski na te dwa spotkania. Wielu kibiców i ekspertów zastanawiało się m.in. czy Urban znów powoła tylko trzech napastników. Ostatnio byli to Robert Lewandowski, Krzysztof Piątek oraz Karol Świderski. Teraz Urban zdecydował na czterech napastników, bo powołał też Adama Buksę.
Sensacją jest za to powołanie dla Kryspina Szcześniaka, obrońcy Górnika Zabrze i pomocnika Filipa Rózgi, którzy mogą zadebiutować w kadrze. Szcześniak bardzo dobrze spisują się w rewelacji ligi, bo Górnik Zabrze jest liderem PKO BP Ekstraklasy. 24-letni zawodnik w tym sezonie jest podporą defensywy zabrzan. Wystąpił dotychczas w czternastu spotkaniach, zdobył gola i miał asystę.
"Jan Urban dobrze zna Szcześniaka. Prowadził go przez dwa sezony. Obrońca wystąpił w ponad 50 spotkaniach Górnika prowadzonego przez selekcjonera reprezentacji Polski. Czyżby Urban właśnie w Szcześniaku widział swojego wiernego żołnierza? W przeszłości takim zawodnikiem był przykładowo Krzysztof Mączyński za kadencji Adama Nawałki" - pisał o Szcześniaku Mateusz Gaweł ze Sport.pl.-
W kadrze nie grał też jeszcze nigdy Filip Rózga. Ten 19-letni ofensywny pomocnik od tego sezonu występuje w Sturmie Graz. Jego dotychczasowy bilans to 14 spotkań, dwa gole i asysta. Wcześniej Rózga grał w Cracovii (44 mecze, 2 gole i 4 asysty). Sturm w tym sezonie jest na czwartym miejscu w lidze austriackiej (21 punktów w 11 meczach), a w Lidze Europy po czterech seriach z czterema punktami zajmuje dopiero 25. miejsce.
W porównaniu z ostatnimi powołaniami do reprezentacji Polski tym razem nie otrzymali go: Arkadiusz Pyrka (St. Pauli), Przemysław Frankowski (Stade Rennais) oraz Jakub Piotrowski (Udinese Calcio).
- Jeśli o jakimś polskim trenerze można powiedzieć, że nie boi się stawiać na młodzież, to o Janie Urbanie. A skoro ponownie nie powołał Oskara Pietuszewskiego do reprezentacji Polski, to najwyraźniej nie traktuje go już jako 17-latka, lecz jako seniora. Ci, którzy domagają się od selekcjonera, by nie patrzył na rok urodzenia gracza Jagiellonii, sami tak naprawdę oceniają przez pryzmat wieku - pisał o powołaniach Michał Trela ze Sport.pl.
Mecz Polska - Holandia rozpocznie się 14 listopada o godz. 20.45 na stadionie PGE Narodowym w Warszawie. Trzy dni później Biało-Czerwoni zmierzą się na wyjeździe z Maltą (godz. 20.45).
Zobacz także: To, co robi Lech, nie mieści się w głowie. Gigantyczne rozczarowanie
Polacy po sześciu kolejkach z 13 punktami zajmują drugie miejsce w grupie eliminacyjnej. Do prowadzącej Holandii tracą trzy punkty. Na trzeciej pozycji z 10 punktami jest Finlandia, ale rozegrała też jeden mecz więcej.