Reprezentacja Polski ma za sobą pierwsze mecze pod wodzą Jana Urbana - z Holandią (1:1) oraz Finlandią (3:1). Jedną z pierwszych decyzji nowego selekcjonera było przywrócenie opaski kapitańskiej Robertowi Lewandowskiemu, który w czerwcu stracił ją decyzją Michała Probierza.
Tamten ruch 52-latka wywołał gigantyczne zamieszanie. Sposób zakomunikowania tego na tyle zabolał Lewandowskiego, że zdecydował się on zrezygnować z kadry. Później w sprawę zaczęli być włączani inni piłkarze, rzekomo popierający ruch Probierza. I choć z czasem te doniesienia zostały zdementowane, to mleko się rozlało. A najwyższą cenę zapłacił szkoleniowiec, który zrezygnował ze stanowiska.
- Z perspektywy czasu próba wciągnięcia piłkarzy w decyzję o zabraniu opaski kapitana była kompletną bzdurą, było to zupełnie niepotrzebne - ocenił Tomasz Hajto w programie "Polsat Futbol Cast". Po czym wymownie podsumował działania Probierza.
- Jeżeli jako selekcjoner chcesz komuś zabrać opaskę, to trzeba mieć trochę "cojones" (hiszp. jaj), wziąć telefon i powiedzieć: "Zabieram ci opaskę, bo nie chciałeś przyjechać". A tu zostali wmieszani inni piłkarze, zupełnie niepotrzebnie. Potem było kreowanie polityki Napoleona, czyli skłócić wszystkich, to wszyscy będą ci donosić. [...] To było zupełnie niepotrzebne - stwierdził.
Zobacz również: Tobiasz powiedział to o koledze z Legii. "Płakać mi się chce"
Kadencja Michała Probierza w reprezentacji Polski zamknęła się w 21 meczach. Dziewięć z nich wygrał, pięć zremisował, a siedem przegrał.
Przed Wami najnowszy Magazyn.Sport.pl! Polscy koszykarze zagrają w Katowicach o mistrzostwo Europy. Korespondenci Sport.pl czuwają, a już teraz mamy oryginalny starter pack kibica basketu. Ekskluzywne wywiady, odważne felietony i opinie przeczytasz >> TU