Kołtoń zareagował na to, co robi Kulesza. "To jest katastrofa"

- Mamy sagę, która już nawet nie jest śmieszna - tak skomentował to, co dzieje się w PZPN z wyborem nowego selekcjonera. Minął niemal miesiąc od dymisji Michała Probierza, a Cezary Kulesza wciąż bawi się z dziennikarzami w kotka i myszkę. Nic więc dziwnego, że niektórym zaczęły puszczać nerwy
Roman Kołtoń
Screen - https://www.youtube.com/watch?v=3cM0_Yhh7D4

Od dymisji Michała Probierza minął prawie miesiąc - to sporo czasu, ale wciąż nie ma żadnych informacji nt. nowego selekcjonera reprezentacji Polski. Choć prezes PZPN Cezary Kulesza uspokaja: - Wiem, kto zostanie nowym selekcjonerem reprezentacji Polski. Ustalamy warunki. Wkrótce komunikat w tej sprawie - wyznał w rozmowie z dziennikarzami, to wiele osób ma już dość tej zabawy w kotka i myszkę.

Zobacz wideo Nowy selekcjoner? Kulesza: Warto, by oglądał naszą ligę

Roman Kołtoń nie wytrzymał: To katastrofa

Niedawno pojawiły się informacje, że Jacek Magiera i Jerzy Brzęczek byli w siedzibie PZPN. To spowodowało kolejne spekulacje, na które zareagował sam prezes. - Potwierdzam, w środę w siedzibie związku spotkałem się z trenerami Jackiem Magierą i Jerzym Brzęczkiem. Omawialiśmy tematy piłkarskie i te trapiące naszą reprezentację. Nie chcę mówić o szczegółach. Czy rozważam różne konfiguracje trenerskie? Wybór sztabu pozostawiam selekcjonerowi - wyznał w rozmowie z WP Sportowe Fakty.

Coraz częściej mówi się, że nowym selekcjonerem reprezentacji Polski będzie Jan Urban, który niemal od samego początku był wymieniany przez media w gronie "idealnych" kandydatów. Na swojej najnowszej transmisji live na YouTube Roman Kołtoń był mocno zrezygnowany ruchami prezesa PZPN. - Pytanie, czy Kulesza ma przekonanie do Urbana. Jeśli tak, to niech go bierze, tak samo z kimś innym. Przez 29 dni mógłby nabrać tego przekonania, bo marnujemy czas. Taka jest moja prawda futbolu - stwierdził.

Zobacz też: Oto miejsce Polski w rankingu FIFA. Aż żal patrzeć

- Mylenie tropów... raczej myli wszystko. To nie jest proces, tylko katastrofa i takie jest moje przekonanie. To powinno być szybkie, konkretne i przemyślane działanie na bazie przekonania. Nie zatrudniam zagranicznego, to biorę Polaka. Z Polakami jest łatwiej, bo może ich zdiagnozować w tydzień, w następnym tygodniu porozmawiać a w trzecim dopiąć szczegóły. Tymczasem mamy sagę, która już nawet nie jest śmieszna - zakończył.

Podobne mylenie tropów miało miejsce, kiedy nowym selekcjonerem został ogłoszony Fernando Santos. Pojawiały się wówczas doniesienia, że to Paulo Bento będzie prowadził reprezentację Polski, co ostatecznie się nie sprawdziło.

Więcej o: