Oburzony słowami i podejściem obrońcy jest Tomasz Hajto. - Uważam, że wszyscy to zbagatelizowali. Kompletnie dolał oliwy do ognia. Pokazał kompletny brak profesjonalizmu i nie ma miejsca, aby był powoływany - powiedział w programie "Polsat Futbol Cast".
52-latek podkreślił szkodliwość takiej postawy. - Reprezentant Polski nakierował wszystkich dziennikarzy, młodych piłkarzy, że w takich sytuacjach należy kłamać. Okłamywać selekcjonera, dziennikarzy, opinię publiczną, bo na tym by lepiej wyszedł - stwiedził.
Były kadrowicz jasno powiedział, co zrobiły z tak postępującym graczem. - Zobacz, co oni mają w głowach. Jaką małostkowość, jaki to jest pustostan ambicji piłkarskich. Z całym szacunkiem, taki zawodnik nie ma miejsca w reprezentacji - ogłosił.
- On publicznie się przyznał, że by skłamał, że tak by zrobił na miejscu (Lewandowskiego - red.). Jak możesz liczyć na piłkarza, który publicznie powiedział, że on by kłamał i nie przyjeżdżał na reprezentację, udając kontuzję - nie mógł się nadziwić zniesmaczony Hajto.
Zobacz też: Wielki powrót do Polski. Z giganta do beniaminka Ekstraklasy
Oba czerwcowe mecze, towarzyski z Mołdawią (2:0) i przeciwko Finlandii (1:2) w eliminacjach mistrzostw świata 2026, Paweł Dawidowicz przesiedział na ławce rezerwowych. Dotychczas w reprezentacji Polski zaliczył 17 występów (bez gola i asysty).