Pierwszy sezon Jakuba Kamińskiego po wyjeździe z Lecha Poznań do Vfl Wolfsburg był obiecujący. Polak regularnie pojawiał się w podstawowym składzie. W sumie zgromadził ponad dwa tysiące minut w samej Bundeslidze, zdobywając cztery bramki. Na początku 2024 roku wiele się zmieniło i zawodnik stracił miejsce w wyjściowym składzie.
W zakończonym sezonie jego sytuacja wyglądała lepiej, ale piłkarz nie może być w pełni usatysfakcjonowany. Rozegrał łącznie 26 meczów, w których zaliczył pięć asyst. Na boisku pojawiał się głównie z ławki rezerwowych. W rozmowie z TVP Sport zdradził, że obecnie planuje zmianę klubu. - Osobiście jestem nastawiony na to, by odejść i spróbować czegoś nowego. Za mną trzy lata w Wolfsburgu, niespełna 80 meczów, dobre i złe momenty, więc może czas na zmiany? - powiedział.
Kamiński dodał jednak, że nie wszystko zależy od niego. Wiele do powiedzenia będzie miał nowy trener. Ponadto nadal ma z klubem ważny kontrakt. - Po pierwsze obowiązuje mnie jeszcze dwuletni kontrakt – do końca czerwca 2027 roku, po drugie niedługo do Wolfsburga przyjdzie nowy trener i na pewno będzie miał dużo do powiedzenia w kwestii kadry na kolejny sezon. Jestem otwarty na odejście, chciałbym spróbować nowego wyzwania. Ale jeśli Wolfsburg zadecyduje inaczej i postanowi, że mam walczyć o miejsce w składzie, to nie będę miał wyjścia. Wolałbym odejść, co pozwoliłoby mi odżyć jako piłkarzowi - dodał.
Obecnie Kamiński przebywa na zgrupowaniu reprezentacji Polski. Drużyna prowadzona przez Michała Probierza już w piątek zmierzy się towarzysko z Mołdawią. Później, we wtorek czeka ją bardzo ważne starcie z Finlandią w eliminacjach mistrzostw świata.