Lewandowski mocno punktowany po tym, co zrobił. "Jestem zawiedziony"

Roberta Lewandowskiego zabraknie na czerwcowym zgrupowaniu reprezentacji Polski, w trakcie którego kadra Michała Probierza rozegra kluczowy mecz wyjazdowy z Finlandią w eliminacjach mistrzostw świata. Z takiej decyzji kapitana reprezentacji niezadowolony jest komentator TVP Jacek Laskowski. - Jestem zawiedziony. A gdyby on awansował do finału Ligi Mistrzów to też robiłby sobie zdjęcia z Verstappenem? - pytał ironicznie w kanale "Meczyki".
MOTOR-F1-SPAIN/
Fot. REUTERS/Albert Gea

Robert Lewandowski nie zagra w czerwcowych meczach reprezentacji Polski z Mołdawią (6.06, towarzyski, Chorzów) i Finlandią (10.06, el. MŚ, Helsinki). Napastnik FC Barcelony zgłosił selekcjonerowi Michałowi Probierzowi przemęczenie po trudnym sezonie w piłce klubowej, w związku z czym, przynajmniej oficjalnie, w porozumieniu z selekcjonerem nie przyjedzie na najbliższe zgrupowanie. W ten sposób 36-latek rozpoczął urlop i w weekend był widziany na torze w Barcelonie podczas Grand Prix Hiszpanii Formuły 1.

Zobacz wideo Robert Lewandowski nie przyleci na kadrę! "Emocje są ogromne"

Jacek Laskowski niezadowolony z decyzji Roberta Lewandowskiego. "Wyczuwam żal"

Zachowanie wciąż kapitana reprezentacji Polski nie spodobało się komentatorowi TVP Jackowi Laskowskiemu, który w programie "Pogadajmy o piłce" na kanale "Meczyki" skrytykował Lewandowskiego.

- Ja jestem zawiedziony. A gdyby on awansował do wczorajszego finału Ligi Mistrzów to też robiłby sobie zdjęcia z Verstappenem? - pytał ironicznie Laskowski. - Kurczę, chyba znalazłby siły, by zagrać w tym finale z PSG. Więc pytanie brzmi - dlaczego miałby siły zagrać z PSG, a nie z Finlandią? Wyczuwam taki żal.

- Robert Lewandowski pewnie moją opinię ma gdzieś, natomiast my pracujemy dla ludzi, dla których Robert Lewandowski jest idolem. Najlepsi piłkarze zarabiają dużo nie dlatego, że wbijanie skórzanego przedmiotu do siatki jest czymś, co prowadzi ludzkość do lepszej przyszłości czy rozwiązuje jej problemy, tylko dlatego, że ktoś chce to oglądać i za to płacić. Trzeba ich szanować - kontynuował komentator.

- Jeden mecz jest na Stadionie Śląskim. Mam dużo rodziny i przyjaciół na Śląsku, równeiż takiego chłopca, co ma świetne wyniki w nauce, 10 lat, świetne wyniki także w piłce nożnej. Dla niego bilet na mecz Polska - Mołdawia był prezentem za świetny rok oraz na dzień dziecka. Dla niego była to być może jedyna szansa, żeby zobaczyć tego Roberta Lewandowskiego, nawet na ławce rezerwowych, nawet na rozgrzewce, nawet jak w ciuchach prywatnych przechodzi z jednego miejsca na drugie. Ten chłopiec, jak wielu innych, będzie tego pozbawiony - argumentował Laskowski.

- To troszeczkę, jakby Robert Lewandowski zamiast pięknych pucharów, które ostatnio wznosił, dostał zdjęcia tych pucharów. To jest jednak różnica i ja mam tutaj żal. To jest kapitan, to jest idol, ma pewne zobowiązania, a jest sporo zawodów, w których takich zobowiązań nie ma - podsumował Jacek Laskowski.

Więcej o: